Od początku 2012 r. obowiązują zmiany w trzech rozporządzeniach dotyczących należności za aplikację adwokacką, radcowską i notarialną. Opłaty roczne liczy się, mnożąc współczynnik określony w rozporządzeniu przez wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalaną przez Radę Ministrów (w 2012 r. wzrosło o 132 zł i wynosi 1,5 tys. zł).

Opłata za aplikację radcowską zmniejszyła się z 3,5 do 2,8 pensji minimalnych, a za adwokacką – z 3 do 2,8 najniższych płac.

Kandydaci na radców i adwokatów zapłacą więc w 2012 r. za szkolenie 4,2 tys. zł. Pierwsi o 651 zł mniej, niż płacili w 2011 r., dla tych drugich będzie natomiast o 42 zł drożej.

Na zmianach zyskają jednak wszyscy. Gdyby bowiem nie zmniejszono wysokości przeliczników, to przy podwyżce płacy minimalnej w 2012 r. aplikanci radcowscy musieliby wydać 5250 zł, a adwokaccy – 4,5 tys. zł.

Najwięcej zaoszczędzą jednak aplikanci notarialni. W zeszłym roku musieli uiścić równowartość czterech pensji minimalnych, czyli 5544 zł. Gdyby utrzymać ten przelicznik, szkolenie kosztowałoby ich 6 tys. zł. Ponieważ jednak minister zmniejszył opłatę do trzech płac minimalnych, zapłacą tylko 4,5 tys. zł.

Należności za aplikacje trafiają na konta samorządów prawniczych: do terenowych rad izb notarialnych, adwokackich i radcowskich. Zmniejszając opłaty, ministerstwo argumentowało, że wysokość uzyskiwanych z nich kwot generalnie przewyższa koszty organizacji zajęć. Resort wskazywał, że wiele rad miało nawet znaczące nadwyżki. Korporacje sprzeciwiały się obniżce, twierdząc, że te koszty ostatnio wzrosły, tak jak płaca minimalna.

Zobacz » Prawnicy, doradcy i biegli » Aplikacje / egzaminy zawodowe