Śmierć komornika nie powoduje wygaśnięcia umów o pracę z zatrudnionymi w kancelarii pracownikami. Taka jest teza wyroku Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim.
Z momentem śmierci komornika pełnienie jego obowiązków zleca się zastępcy komornika bądź to do czasu powołania nowego komornika, który przejmuje prowadzenie dotychczasowej kancelarii, bądź do zakończenia likwidacji kancelarii zmarłego komornika.
Z przepisów wynika jednoznacznie, że kancelaria komornicza jako zakład pracy nie podlega dziedziczeniu. W skład spadku wchodzą aktywa i pasywa należące do zmarłego w chwili śmierci. W opisywanym przypadku będzie to lokal, jego wyposażenie, zobowiązania oraz należności finansowe, ale nie kancelaria komornicza w rozumieniu zakładu pracy.
W rozpatrywanej przez sąd sprawie zastępca kierownika zawarł z sekretarką swojego poprzednika umowę na czas określony. Utrzymywał, że poprzednia umowa, na czas nieokreślony, rozwiązała się z chwilą śmierci, a ekwiwalent za niewykorzystany urlop wchodzi w skład długów spadkowych. Sąd uznał taką interpretację przepisów za błędną.
To zastępca powinien wypłacić ekwiwalent za niewykorzystany urlop. Nie wchodzi on w skład długów spadkowych.
Zawarcie umowy na czas określony było zbędne, ponieważ stosunek pracy trwał nadal na podstawie art. 23¹ kodeksu pracy. Nowa umowa była, jak uważała sekretarka, zbędna i przez to nieważna. Zdaniem sądu jednak zbędność czynności prawnej nie skutkuje automatycznie jej nieważnością. Taka umowa stanowi nowację dotychczasowego stosunku pracy, wprowadzając zmianę w jego treści. Nową umowę o pracę należy traktować jako porozumienie stron. Stosunek pracy na czas nieokreślony zmienił się więc w stosunek pracy na czas określony – na czas zastępstwa komornika. Po zakończeniu zastępstwa upłynął okres, na który zawarta była umowa. Dopiero wtedy doszło do wygaśnięcia stosunku pracy.
sygnatura akt: Vpa 43/11