Dzięki temu małe i średnie kancelarie mają dostać więcej zleceń, przez co ma się poprawić ogólna skuteczność egzekucji.

Takie zmiany przewiduje projekt niewielkiej, ale budzącej spory noweli ustawy o komornikach, autorstwa posłów PO. Jej pierwsze czytanie odbyło się w czwartek przed sejmową Komisją Sprawiedliwości.

Największe kancelarie mają najniższą skuteczność – do 12 proc., najwyższą zaś średnie, przyjmujące od 2 tys. do 5 tys. spraw rocznie – bo 30 proc. Tymczasem setka największych kancelarii (wszystkich jest ponad 1,3 tys.) przyjmuje prawie połowę spraw – to rezultat prawa wyboru komornika nawet z odległego regionu.

Nowela ma tę swobodę ograniczyć. Najmniejsze, obsługujące do 2 tys. spraw, kancelarie działałyby bez ograniczeń. Średnie musiałyby wykazać się 35-proc. skutecznością w egzekucji, aby przyjmować sprawy spoza rewiru. Większe – skutecznością co najmniej 40-proc.

– Koncentracja spraw w dużych kancelariach zmniejsza skuteczność egzekucji. Projekt daje szansę znalezienia rozwiązania, choć wymaga jeszcze dyskusji – powiedział „Rz" Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej.

Krytycznie ocenia go natomiast Konfederacja Lewiatan:

– Pozbawienie wierzycieli prawa wyboru komornika na terytorium RP, a do tego sprowadzają się zmiany, negatywnie wpłynie na egzekucję. Założenie, że prywatni przedsiębiorcy nie potrafią racjonalnie wybierać komornika, budzi zdumienie – wskazuje mec. Krzysztof Kajda, dyrektor departamentu prawnego konfederacji. – Zdumienie nasze budzi też to, że komisja na pierwsze czytanie zasadniczego dla wierzycieli projektu nie zaprosiła, pomimo usilnych starań, żadnej z organizacji ich reprezentujących.

Posłanka Stanisława Prządka, przewodniczą komisji, tłumaczyła „Rz", że to z powodu ogromnego zainteresowania posiedzeniem, trasmitowanym zresztą w internecie. Dodała, że zapoznała się z nadesłaną opinią, poza tym prace nad projektem będą kontynuowane w podkomisji, którą wczoraj powołano.

Etap legislacyjny: po pierwszym czytaniu