Sebastian O. (imię fikcyjne) wystąpił do Okręgowej Rady Adwokackiej o udzielenie pozwolenia na przerwę w odbywaniu aplikacji adwokackiej w latach 2014-2015 z powodu wpisu na listę asesorów komorniczych zatrudnienia na stanowisku asesora komorniczego w kancelarii komornika sądowego.

Okręgowa Rada Adwokacka odpowiedziała, że nie jest możliwe wykonywanie zawodu asesora komorniczego przy jednoczesnym wpisie na listę aplikantów adwokackich, chociażby w okresie urlopu dziekańskiego, zaś rada izby zobowiązana jest do podjęcia uchwały o skreśleniu aplikanta. Jednocześnie ORA wskazała, że ponowny wpis na listę aplikantów możliwy będzie bez dodatkowych zobowiązań w chwili zaprzestania wykonywania funkcji asesora.

Sebastian O. wniósł więc wniosek o skreślenie z listy aplikantów adwokackich i wydanie zaświadczenia o odbyciu i zaliczeniu I roku aplikacji adwokackiej. ORA skreśliła go z listy aplikantów adwokackich tej Izby.

W listopadzie 2015 roku Sebastian O. złożył wniosek o wpis na listę aplikantów adwokackich, a ORA wpisała go na listę aplikantów adwokackich II roku.

Temu wpisowi sprzeciwił się Minister Sprawiedliwości. Jego zdaniem Sebastian O. utracił uprawnienie do złożenia wniosku o wpis na listę aplikantów adwokackich na skutek upływu 2 lat od dnia doręczenia uchwały o wyniku egzaminu wstępnego, a zatem nie było podstaw prawnych do dokonania wpisu na podstawie pozytywnego wyniku egzaminu wstępnego z 2012 r.

Decyzję o sprzeciwie zaskarżył zarówno aplikant, jak i Okręgowa Rada Adwokacka. Podkreślili oni, że nie ma przepisu odnoszącego się do aplikantów adwokackich, który by w sposób bezpośredni regulował sytuację, która miała miejsce w opisywanej sprawie. Oznacza to, że należy poprzez analogię stosować przepisy odnoszące się do adwokatów (w tym przypadku art. 73 ustawy Prawo o Adwokaturze).

Na rozprawie przez WSA w Warszawie, pełnomocnik ORA podniósł, że organ wpisowy nie mógł zignorować udzielonego Sebastianowi O. zapewnienia, gdyż naruszyłby jego prawa obywatelskie.

Rozpatrujący sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił sprzeciw ministra, ale nie podzielił argumentu Sebastiana O. i samorządu adwokackiego o stosowaniu poprzez analogie przepisów odnoszących się do adwokatów. – Minister Sprawiedliwości prawidłowo zinterpretował przepis art. 75 ust. 3 P.o.a. wskazując, że przepis ten ma zastosowanie do aplikanta adwokackiego, który był wpisany na listę aplikantów, a następnie został z niej skreślony i aktualnie ubiega się o wpis na listę aplikantów – wskazał WSA.

O rozstrzygnięciu zadecydowała „promesa" udzielona przez ORA, iż ponowny wpis na listę aplikantów możliwy będzie bez dodatkowych zobowiązań w chwili zaprzestania wykonywania funkcji asesora.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

- Minister Sprawiedliwości (...) powinien poddać pod rozwagę aspekt udzielonej aplikantowi przez ORA "promesy" dla aktualnego wpisu na listę, przy uwzględnieniu, że zastosowanie się przez S. O. do sugestii organu wpisowego, wyrażonej w następstwie nieprawidłowej interpretacji przepisu art. 73 P.o.a. stało się swego rodzaju pułapką dla aplikanta, który działając w zaufaniu do organu ostatecznie sprecyzował pismo (...) wnosząc o skreślenie go z listy aplikantów adwokackich – wskazał sąd.

Jak zaznaczono nie powinno umknąć uwadze Ministra Sprawiedliwości, że aplikant postępował uczciwie i rzetelnie składając wniosek o udzielenie przerwy w szkoleniu na aplikacji w sytuacji, gdy powziął informację o wyroku sądu administracyjnego (wydanego nie w jego sprawie), zawierającego interpretację skrajnie dla niego niekorzystną.

Orzeczenie nie jest prawomocne.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 8 listopada 2016 r. (sygn. akt VI SA/Wa 530/16)