fbTrack

Opolszczyzna

Dziecięcy order dobrem opolskiego miasteczka

Ewa Chotomska, którą widzowie pamiętają jako Ciotkę Klotkę z Tik-Taka – odsłoniła w alei Kawalerów Orderu Uśmiechu tablicę pamiątkową mamy, Wandy.
Rzeczpospolita
Przed laty dziewczynka z Głuchołaz narysowała projekt Orderu Uśmiechu, a teraz jego kawalerowie mają własną aleję w tym mieście.

– Na razie jest tam siedem tabliczek, ale gdy przybędzie ich więcej, na pewno będzie to niemała atrakcja turystyczna – uważa Jan Ćwiek, dyrektor Centrum Kultury w Głuchołazach, pomysłodawca alei.

Pomysł wyróżnienia kawalerów Orderu Uśmiechu w Głuchołazach narodził się ponad dziesięć lat temu.

– Przy okazji remontu jednej z głównych ulic pojawiła się idea wyróżnienia nagrodzonych tym medalem – mówi Jan Ćwiek. Wspomina, że Order Uśmiechu swój kształt zawdzięcza mieszkance Głuchołaz Ewie Chrobak.

40 tys. propozycji

W 1967 roku niedawno zmarła pisarka dla dzieci Wanda Chotomska odwiedziła sanatorium w Konstancie pod Warszawą. Jeden z pacjentów, Krzyś, powiedział pisarce, że chciałby wręczyć bajkowy medal Jackowi z bajki „Jacek i Agatka", która akurat świętowała pięciolecie.

Pomysł spodobał się Chotomskiej i podzieliła się nim z redakcją nieistniejącego już dziś „Kuriera Polskiego". Jego redakcja zorganizowała konkurs na wygląd odznaczenia przyznawanego przez dzieci – Orderu Uśmiechu.

Zainteresowanie nim przeszło wszelkie oczekiwania. Dziewczynki i chłopcy z całej Polski przysłali do „Kuriera" ponad 40 tys. prac. Jury pod przewodnictwem Szymona Kobylińskiego wybrało rysunek dziewięcioletniej Ewy Chrobak. To jej słoneczko widnieje na słynnym orderze.

– To Jacek i Agatka, bohaterowie mojej ulubionej dobranocki, ogłosili konkurs na projekt medalu. Miałam wtedy dziewięć lat – mówiła Ewa Chrobak Tadeuszowi Belerskiemu, autorowi książki „Kawalerowie Orderu Uśmiechu".

Opowiadała też, że od zawsze coś tam sobie rysowała, więc kiedy postanowiła zaprojektować order, nikt na nią nie zwracał uwagi. – Zapakowałam do koperty projekt, napisałam adres i po cichutku podałam ją zaprzyjaźnionemu listonoszowi. Nawet nie pomyślałam, że potrzebny jest znaczek. Ale okazało się, że listonosz sam go nakleił – relacjonowała autorka zwycięskiego projektu.

Order ustanowiono w roku 1968. Pierwszą przewodnicząca Kapituły Orderu Uśmiechu została pisarka dla dzieci Ewa Szelburg-Zarembina, a pierwszym odznaczonym Orderem Uśmiechu został w 1969 roku prof. Wiktor Dega, wybitny lekarz i uczony, twórca poznańskiej szkoły ortopedii i rehabilitacji. Prof. Dega był rzecznikiem rozpowszechnienia szkół integracyjnych.

Kandydatury od początku zgłaszają dzieci z całej Polski. Robią to za pomocą rysunków, wierszyków, rymowanek, a wyróżnienie przyznaje dziś międzynarodowa kapituła. Podczas uroczystości odznaczony musi wypić szklankę soku z cytryny – i to z uśmiechem.

Tysiąc laureatów

Przez prawie 50 lat ordery przyznano ok. tysiącu osobom nie tylko z Polski, ale i z całego świata. Wyróżnienie dostało wielu pisarzy, aktorów, lekarzy, sportowców, ale też osoby znane na całym świecie, jak Jan Paweł II, Dalajlama XIV, Nelson Mandela, Astrid Lindgren. Orderem Uśmiechu uhonorowano Ewę Chrobak, jako przewodniczkę wycieczek dziecięcych po Kotlinie Kłodzkiej, a także Wandę Chotomską.

O Orderze Uśmiechu nie zapomniały też Głuchołazy. Najpierw powstał tu skwer Kawalerów Orderu Uśmiechu, a od 2013 roku odznaczeni są dodatkowo wyróżniani specjalną tabliczką w alei Kawalerów Orderu Uśmiechu.

– Znajduje się na niej nazwisko laureata, jego podpis, słoneczko Orderu oraz uśmiech narysowany przez wyróżnionego – opowiada Jan Ćwiek.

Dodaje, że przed uroczystością zawsze jest organizowane jego spotkanie z dziećmi. Na początku uhonorowano tak osoby związane z Głuchołazami. Byli to Ewa Chrobak oraz ks. Stanisław Chryc, który przez wiele lat pełnił posługę w parafii w Głuchołazach.

W kolejnym roku zaszczyt przypadł ks. Zygmuntowi Lubienieckiemu, proboszczowi parafii w Opolu-Szczepanowicach i wieloletniemu kapelanowi opolskich sportowców. Order otrzymał na wniosek niepełnosprawnych dzieci z Opolszczyzny.

Później Głuchołazy uhonorowały tabliczką Mariana Stanisława Podleckiego, leśnika i harcerza z Podlasia.

– Organizowaliśmy wtedy Dzień Ziemi i zależało nam, by leśnik z Orderem Uśmiechu uświetnił uroczystość – wspomina Jan Ćwiek. Marian Podlecki na pamiątkę wizyty w Głuchołazach posadził tam drzewo.

W tym roku opolskie miasto postanowiło wyróżnić pisarkę dla dzieci Wandę Chotomską oraz rzecznika praw dziecka Marka Michalaka, przewodniczącego Kapituły Orderu Uśmiechu. – Pisarka nie mogła do nas przyjechać, bo już niedomagała. Na biesiadzie czytelniczej pojawiła się jej córka Ewa, która odsłoniła też tablicę w alei Kawalerów Orderu Uśmiechu – wspomina dyrektor Centrum Kultury w Głuchołazach. Kilka tygodni po uroczystości pisarka zmarła. Pochowano ją w Warszawie.

Szykuje się jubileusz

W przyszłym roku Order Uśmiechu będzie świętował półwiecze. Uroczystości mają się też odbyć w Głuchołazach.

– Mamy różne pomysły. Chcemy np. zaprosić Kubę Błaszczykowskiego i zorganizować spartakiadę piłki nożnej – zdradza Jan Ćwiek. Dodaje, że pomysłów jest znacznie więcej, ale na razie szczegółów nie chce zdradzać.

– Order Uśmiechu to nasze dobro naturalne. Powstał w Głuchołazach i może się stać wizytówką miasta, gdy rozwinie się nasza aleja. Poza tym dzięki niej nasi mieszkańcy mają możliwość spotkania się z ciekawymi ludźmi – zauważa Jan Ćwiek.

W Opolu od 2004 roku między ratuszem a kamieniczkami po wschodniej stronie Rynku jest aleja Gwiazd Polskiej Piosenki. Do tej pory wyróżniono 54 osoby.

– Jeszcze za wcześnie, by mówić o tegorocznych laureatach. Uzgadniamy szczegóły – mówi nam Piotr Letachowicz z opolskiego ratusza.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: j.blikowska@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL