fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Koszyk gwarantowanych świadczeń opieki zdrowotnej do nowej wyceny

123RF
Wyceną świadczeń mają się zająć specjalnie wyszkoleni i godziwie wynagradzani urzędnicy resortu zdrowia.

Nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, która trafiła właśnie do konsultacji publicznych, ma ułatwić zapowiadane przez resort Konstantego Radziwiłła uporządkowanie koszyka świadczeń gwarantowanych: właściwa wycena procedur medycznych i zmniejszenie kolejek do tych najbardziej popularnych.

Według barometru fundacji Watch Health Care (WHC), zajmującej się mierzeniem kolejek do świadczeń gwarantowanych przez NFZ, na endoprotezoplastykę stawu biodrowego, czyli wszczepienie sztucznego stawu przy np. zwichnięciu biodra pod koniec ubiegłego roku czekało się średnio 44 miesiące, a na operację zaćmy 18,5 miesiąca. Tymczasem oba zabiegi, zwłaszcza u osób starszych, powinny być często wykonywane w trybie pilnym, bo każdy tydzień zwłoki zwiększa ryzyko całkowitego unieruchomienia lub utraty wzroku. W rezultacie ci, których na to stać, operują się prywatnie, płacąc za operację zaćmy od 5 do nawet kilkunastu tysięcy zł, a za protezę stawu biodrowego od ok. 15 do nawet 30 tys. zł. Mniej zamożni czekają.

Obecny wiceminister zdrowia odpowiedzialny za politykę lekową Krzysztof Łanda przekonuje, że kolejki można by skrócić, przeznaczając więcej pieniędzy na operacje stawów biodrowych i zaćmy. Miałyby pochodzić z procedur przeszacowanych, np. kardiologii inwazyjnej. Dlatego nowelizacja przewiduje uszczegółowienie danych kosztowych przekazywanych przez świadczeniodawców, do Agencji Oceny Technologii Medycznych. Teraz mają być one „kompletne, precyzyjne i szczegółowe".

– Pozwoli to na usunięcie świadczeń o nieudowodnionej skuteczności lub nieadekwatnych kosztowo – tłumaczy Milena Kruszewska, rzeczniczka resortu zdrowia.

Nowelizacja pozwoli też lepiej wyceniać procedury. Do tej pory zależało to głównie od konsultantów wojewódzkich w danej dziedzinie medycyny, którzy przy wprowadzeniu nowej procedury oceniali jej rzeczywiste koszty, a urzędnicy weryfikowali je na podstawie danych świadczeniodawców.

Po zmianie wyceną świadczeń gwarantowanych mieliby się zająć specjalnie do tego wyznaczeni urzędnicy, zwani roboczo koszykarzami (od koszyka świadczeń). Nawet kilkadziesiąt osób przeszkolonych przez resort w ocenie technologii medycznych i medycyny opartej na faktach mogłoby zacząć pracę już w drugiej połowie przyszłego roku. Nie wiadomo jeszcze, skąd resort zdrowia weźmie środki na ich zatrudnienie. Wiadomo, że pensje nowych urzędników, poddanych starannej selekcji absolwentów kierunków medycznych, matematycznych czy ekonomicznych, miałyby być na tyle godziwe, by chroniły ich przed pokusą odejścia do sektora prywatnego.

—Karolina Ewa Kowalska

etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA