fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Marek Domagalski: Wirus nie przesunie wyborów prezydenckich

Fotorzepa/ Robert Gardziński
Strach przed epidemią w Europie stawia pytanie, czy z tego powodu wyznaczone na 10 maja wybory prezydenckie mogą być przesunięte. Musiałaby to być ostateczność. Pośrednich rozwiązań nie ma.

Nigdy w Polsce demokratycznej się to nie zdarzyło. Tak samo jak wprowadzenie stanu nadzwyczajnego. Chociaż pytania o przesunięcie zeszłorocznych wyborów do Parlamentu Europejskiego pojawiały się w związku z dotkliwą powodzią w południowo-wschodniej Polsce. A tylko wprowadzenie stanu nadzwyczajnego w kraju skutkowałoby przesunięciem wyborów prezydenckich. O tym jednak, co potwierdzają prawnicy, raczej mowy być nie może.

Kwestie te reguluje konstytucja. W rozdziale XI „Stany nadzwyczajne” w art. 228 mówi, że stan nadzwyczajny (wojenny, wyjątkowy lub klęski żywiołowej) może być wprowadzony ustawą lub rozporządzeniem w sytuacjach „szczególnych”. I właśnie w czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie mogą być przeprowadzane wybory prezydenta RP, a jego kadencja ulega przedłużeniu. Tylko wybory samorządowe mogą być przeprowadzone tam, gdzie nie został wprowadzony stan nadzwyczajny.

W przypadku takim jak epidemia najwłaściwszym ze stanów nadzwyczajnych byłby stan klęski żywiołowej. Może go ogłosić rząd w celu zapobieżenia skutkom katastrof naturalnych lub ich usunięcia na czas nie dłuższy niż 30 dni na części albo na całym terytorium państwa. Przedłużenie tego stanu może nastąpić za zgodą Sejmu (zwykłą większością). Ustawa określająca ograniczenia wolności i praw człowieka, i obywatela w stanie klęski żywiołowej może obejmować m.in. wolność poruszania się i pobytu na terytorium Polski.

Profesor Marek Chmaj, konstytucjonalista, uważa, że nic w przewidywalnej przyszłości nie wskazuje, by były podstawy do stosowania tak radykalnego środka, a gdyby już rozważać któryś z nich, to raczej stan wyjątkowy. Profesor nie uważa jednak epidemii za klęskę żywiołową.

Stan wyjątkowy może wprowadzić prezydent na wniosek rządu na czas nie dłuższy niż 90 dni na części albo na całym terytorium państwa, a jego przedłużenie może nastąpić tylko raz za zgodą Sejmu do 60 dni.

Możliwości odroczenia wyborów prezydenckich nie widzi również Wojciech Hermeliński, do niedawana przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej. Wskazuje, że pewne ograniczenia żywiołowe czy epidemie, choćby groźnej grypy, w efekcie której niektórzy wyborcy mogli nie pójść na głosowanie, zdarzały się, ale nie może być to powód do przesuwania wyborów. To powinna być ostateczność.

Natomiast kodeks wyborczy niewiele o takich nadzwyczajnych sytuacjach mówi, zapewne nieprzypadkowo, gdyż są one dość dokładnie uregulowane w konstytucji. W art. 47 § 1 kodeks wyborczy stanowi jedynie, że głosowania nie wolno przerywać. Gdyby zaś wskutek nadzwyczajnych wydarzeń głosowanie było przejściowo uniemożliwione, obwodowa komisja wyborcza może zarządzić jego przerwanie, przedłużenie albo odroczenie do dnia następnego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA