fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ryzykowny powrót do zasady nomenklatury

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Po 25 latach budowania demokratycznego państwa wracamy do lat 80. – mówi prof. Krzysztof Obłój, ekspert zarządzania z UW i Akademii Leona Koźmińskiego.

Rz: Po wymianie szefa Lotosu już niemal wszystkie duże spółki Skarbu Państwa mają nowych szefów. Czy tempo wymiany kadr dziwi pana?

prof. Krzysztof Obłój: Ktoś ładnie o tym napisał, że poprzednie ekipy czyściły do podłogi, a PiS rwie podłogę. One też zabierały co swoje, ale nie na taką skalę.

Czy ta zasada „zabieramy co swoje" obowiązuje też w innych krajach, gdzie państwo kontroluje część firm?

Takie zjawisko jest w Izraelu, we Francji, we Włoszech, ale tam robi się to zgodnie z kanonami: organizuje się konkursy, w których szuka się dobrych kandydatów, ktoś wygrywa. Nie wykluczam, że niektórzy z kandydatów przyniesionych w teczkach przez PiS okażą się dobrzy. Jednak niedobre jest to, że zabieramy wszystko i wymieniamy wszystkich, niezależnie od tego, czy dana osoba jest kompetentna czy też nie. I że wsadzamy tylko naszych.

Jednak wcześniej też rządziła zasada „nasi górą".

Tak, ale to kwestia skali, szybkości i bezwzględności. Admini...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA