Reklama

Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej

Cieszyła się ogromną sympatią widzów. Zagrała setki ról w teatrze, a przede wszystkim w filmach i serialach, które mimo upływu lat są nadal chętnie oglądane. Bożena Dykiel zmarła w wieku 76 lat.
Bożena Dykiel (1948-2026)

Bożena Dykiel (1948-2026)

Foto: PAP/ Andrzej Rybczyński

Na scenę wkroczyła brawurowo w 1974 r. na Hondzie w Teatrze Narodowym. Wprawdzie była już wówczas od dwóch sezonów w jego zespole aktorskim (debiutowała w roli Muzy w „Beniowskim”), ale jako jeżdżąca na motocyklu Goplana w „Balladynie” skradła show. Spektakl w reżyserii Adama Hanuszkiewicza był wyzwaniem rzuconym skostniałym, tradycyjnym interpretacjom klasyki i stał się nieprawdopodobnym wydarzeniem. I choć Adam Hanuszkiewicz zaangażował do niego całą grupę utalentowanej aktorskiej młodzieży (Anna Chodakowska jako Balladyna, Halina Rowicka, Mieczysław Hryniewicz, Wiktor Zborowski), najważniejsza okazała się pełna temperamentu Bożena Dykiel.

Reklama
Reklama

Należała do ulubionych aktorek Adama Hanuszkiewicza. Za jego kadencji zagrała na narodowej scenie swoje najważniejsze teatralne role – Pannę Młodą w „Weselu”, Telimenę w „Panu Tadeuszu”, Helenę w „Wacława dziejach”, wystąpiła w „Pluskwie” – ostatnim spektaklu reżyserowanym przez Konrada Swinarskiego, i współpracowała z Helmutem Kajzarem. Potem od lat 90. jej związki z teatrem uległy znacznemu rozluźnieniu.

Niezapomniana Mada Müller w „Ziemi obiecanej”

Znacznie więcej oferował jej film, choć trudno oprzeć się wrażeniu, że dość jednostronnie wykorzystał predyspozycje i talent Bożeny Dykiel. Po kilku epizodycznych rolach, jakie powierza się bardzo młodym aktorkom, na ekranie zabłysła pełnym blaskiem dzięki Andrzejowi Wajdzie, mimo że on także nie zaoferował jej ról pierwszoplanowych. Jej Mada Müller, prymitywna córka niemieckiego przemysłowca-dorobkiewicza, z którą Karol Borowiecki żeni się dla pieniędzy, to była kreacja aktorska najwyższych lotów. Niemniej znakomicie Bożena Dykiel zaprezentowała się jako Panna Młoda w Wajdowskiej ekranizacji „Wesela”.

Bożena Dykiel w „Ziemii obiecanej”

Bożena Dykiel, Ziemia obiecana

Bożena Dykiel w „Ziemii obiecanej”

Foto: mat. pras.

Sonia, córka Prokopa w „Znachorze”

Być może te właśnie role sprawiły, że twórcy filmowi uznali, że Bożena Dykiel to specjalistka od ról obyczajowo-charakterystycznych i tak oto przez następnych kilka dekad aktorka stworzyła całą galerię takich postaci: służącej Jańci w „Filipie z Konopi” Gębskiego, żony w „Brunecie wieczorowa porą” Barei, Chłopki w przejmującym „Przesłuchaniu” Bugajskiego, pacjentki doktora Pasikonika w „Sztuce kochania” Bromskiego, działaczki Solidarności w „Rozmowach kontrolowanych” Chmielewskiego, dentystki w „Nic śmiesznego” oraz sąsiadki w „Dniu świra” Koterskiego. Wszystko to były często epizody, ale najlepszych reżyserów. I to również dzięki Bożenie Dykiel te filmy zyskiwały popularność.

Reklama
Reklama

Fenomen sztuki aktorskiej Bożeny Dykiel polegał właśnie na tym, że nawet na drugim planie zapadała w pamięć widzów. Najlepszym tego przykładem jest Sonia, synowa Prokopa w „Znachorze” Jerzego Hoffmana. Była bowiem artystką, która nie starała się popisywać, zwrócić na siebie uwagę, natomiast każda postać, w jaką wcielała się choćby na kilka minut, była po prostu autentyczna i szczera.

Kobita, która znała „Wyjście awaryjne”

Chętnie powierzano jej również role kobiet zaradnych i energicznych, które potrafią radzić sobie w życiu. Taka była przede wszystkim naczelnik gminy w jednej z najlepszych komedii w czasach PRL – „Wyjście awaryjne” Romana Załuskiego, a także bohaterki dwóch serialowych przebojów. Pierwsza to Halina Jańczak w opowieści o warszawskiej kamienicy „Dom” Jana Łomnickiego, druga to żona Anioła w „Alternatywy 4” Stanisława Barei.

Maria Zięba z telenoweli

W 2003 r. Bożena Dykiel związała się z emitowaną przez TVN telenowelą „Na Wspólnej”, gdzie w tej historii pewnego warszawskiego apartamentowca stała się jedną z najważniejszych bohaterek. Grana przez nią Maria Zięba nie oddawała pełnej skali jej talentu, ale w zamian aktorka zyskała coś cennego – ogromną sympatię milionów widzów. Była ona z pewnością dla niej ogromnie ważna, bo tryskająca energią, optymizmem i energią Bożena Dykiel dostrzegała też ciemne strony życia. Bardzo angażowała się w kampanie na temat depresji, bo jak podkreślała, zawód aktora jest szczególnie podatny na przeciążenia psychiczne. Od lat też zmagała się z poważną wadą serca, która bardzo ograniczyła jej działalność zawodową.

Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Kultura
Sześcioro Polaków zaśpiewa w szukającej oszczędności Metropolitan
Kultura
Największy mecenas kultury i sportu
Kultura
Słowacki Trenczyn Europejską Stolicą Kultury 2026
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama