fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Kiedy wybory prezydenckie? Jeszcze wszystko jest możliwe

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Chociaż wicepremier Jacek Sasin zapewnia, że wybory na pewno odbędą się 10 maja, to inne polityczne scenariusze wciąż są brane pod uwagę.

W środę wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin, który jest jedną z kluczowych postaci przygotowujących wybory prezydenckie, stwierdził w TVN 24, że Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych rozpoczęła druk kart wyborczych, mimo że Senat nie zajął się jeszcze ustawą wprowadzającą powszechne głosowanie korespondencyjne, które ma być zorganizowane 10 maja. Politycy Koalicji Obywatelskiej odpowiedzieli złożeniem do prokuratury zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa oraz zapowiedzią, że wybory przeprowadzone poprzez nielegalnie wydrukowane i wysłane karty wyborcze będą same w sobie nielegalne. Równolegle toczy się polityczna rozgrywka o to, by zablokować wybory. Najważniejsze politycznie są w niej kolejne rundy rozmów między Jarosławem Gowinem a opozycją. W czwartek ma się odbyć spotkanie z liderami PSL, zaplanowana jest też kolejna runda rozmów z Platformą. Od ich wyniku zależny jest plan, który zostanie wykonany w Senacie.

Na stole są nadal dwa scenariusze. Pierwszy – o którym na łamach „Rzeczpospolitej” mówił już szef Klubu Parlamentarnego Lewicy Krzysztof Gawkowski – zakłada, że Senat w całości odrzuci nowelizację kodeksu wyborczego, co postawi Sejm przed prostym wyborem: przyjąć senackie weto lub nie.

Przeczytaj także: Gowin: Mam ofertę kompromisową - wybory korespondencyjne w sierpniu

Drugi scenariusz to – używając języka Platformy Obywatelskiej – „kompleksowe” poprawki do nowelizacji, uwzględniające ustalenia z Jarosławem Gowinem i ustalenia między samą opozycją. To drugi sposób opozycji na zablokowanie wyborów. W tym drugim wypadku na biurko prezydenta Andrzeja Dudy trafiłaby zmodyfikowana ustawa. Przyjęcie jednego lub drugiego scenariusza zależy zarówno od rozmów z Jarosławem Gowinem, jak i rozmów w samej opozycji. Decyzja w Senacie musi zapaść jednogłośnie. W grze są różne ustępstwa w ramach kontrolującej Senat większości – twierdzi nasz dobrze poinformowany rozmówca z opozycji, który jednocześnie zastrzega, że jest za wcześnie, by wyrokować o powodzeniu.

W najbliższych dniach – jak ogłosił marszałek Senatu Tomasz Grodzki – w izbie wyższej mają odbyć się liczne konsultacje z ekspertami, w tym wirusologami i specjalistami od prawa wyborczego. Senat ma też wysłuchać stanowiska pocztowców.

PiS zarzuca Senatowi opieszałość w pracach nad ustawą. Jednocześnie zamrożona przez koronawirusa kampania coraz bardziej nabiera tempa. W środę odbyła się pierwsza debata kandydatów na prezydenta RP, ale bez udziału Andrzeja Dudy. Politycy rozmawiali o zmianach klimatycznych i walce ze skutkami ocieplenia klimatu. W spotkaniu udział wzięli kandydaci sejmowej opozycji oraz niezależny kandydat na prezydenta Szymon Hołownia. Debata organizowana przez TVP ma odbyć się 6 maja, ale jej skład nie jest jeszcze znany.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA