fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory do PE

Kielce: Roznosili ulotki Róży Thun, oblano ich fekaliami

Moje banery, plakaty wyborcze są oznaczane swastykami, zrywane, niszczone - nic się nie dzieje. Kompletna bezkarność - twierdzi Róża Thun
EP/ Aurore BELOT
Wolontariusze ze sztabu europosłanki PO Róży Thun w Kielcach zostali oblani fekaliami, gdy rozdawali ulotki wyborcze.

– Jest to powód do niepokoju, bo wiemy, że złe słowo niestety obraca się w czyn. Bardzo bym chciała, żeby reagować bardzo ostro, bo zaczyna być niebezpiecznie - powiedziała europosłanka po zdarzeniu.

Do ataku na wolontariuszy doszło w sobotę na ulicy Paderewskiego w Kielcach. Tam trzy młode osoby (jedna w wieku 19 lat i dwoje 17-latków) rozdawały ulotki wyborcze, w koszulkach z napisem "Róża Grafin von Thun und Hohenstein. Konkretnie. Dla Ciebie".

W pewnym momencie z okna kamienicy, przy której stali wolontariusze - z wysokości między pierwszym a ostatnim piętrem - ktoś wylał na nich jakąś ciecz, na szczęście nie była żrąca. Prawdopodobnie były to fekalie.

Pokrzywdzeni  zgłosili się na pobliski komisariat. - W tej chwili trwa ustalanie okoliczności zdarzenia – poinformował Damian Janus z biura prasowego świętokrzyskiej policji.

Wieczorem Róża Thun wydała oświadczenie w tej sprawie. - Zaczyna się od osób publicznych - pan europoseł Ryszard Czarnecki porównał mnie ze szmalcownikami - bezkarny, choć skargę złożyłam już bardzo dawno temu. Na szubienicach wieszano nasze portrety - bezkarnie, skargę złożyliśmy bardzo dawno temu – mówiła europosłanka.

Przypomniała, że groźby odebrania jej życia pojawiają się ciągle w internecie i choć zawiadamia policję o takich zdarzeniach, bardzo mało się dzieje się w tej sprawie.

- Bezkarność się szerzy. Moje banery, plakaty wyborcze są oznaczane swastykami, zrywane, niszczone - nic się nie dzieje. Kompletna bezkarność – dodała europosłanka.

Jej sztab poinformował też, że radny z Buska-Zdroju, który w sobotę zaatakował policjanta, w piątek towarzyszył w Kielcach startującemu z list PiS w wyborach do PE posłowi Michałowi Cieślakowi.

Dowiedz się więcej: Atak na policjanta w Busku-Zdroju

I na jednym z placów w Kielcach miał podjeść do wolontariusza Thun rozdającego jej ulotki (jednego z poszkodowanych potem w sobotę) - miał położyć mu rękę na plecach i zasugerować, że nie powinien w tym miejscu rozdawać ulotek.

To nie pierwszy atak na wolontariuszy podczas tegorocznej kampanii. Dwa tygodnie temu w Szczecinie został pobity Janusz Jagielski, były radny PiS, który roznosił ulotki Joachima Brudzińskiego, kandydata PiS w regionie do PE.

O zatrzymaniu 43-latka podejrzanego o pobicie osobiście poinformował minister na Twitterze. Podziękował też szczecińskiej policji za "sprawne działanie" i dodał: "jeszcze raz powtórzę, nawet największe polityczne zacietrzewienie nie może usprawiedliwiać agresji i nienawiści wobec kogokolwiek".

Sprawca 43-letni mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące użycia przemocy i spowodowania obrażeń ciała u radnego PiS. Prokuratura podała, że przestępstwo miało charakter "występku chuligańskiego", a sprawca popełnił je w ramach tzw. recydywy. Nie ustalono, by atak miał podłoże polityczne.

Róża Thun jest liderka listy Koalicji Europejskiej w wyborach do PE w okręgu małopolsko-świętokrzyskim. Wybory odbędą się za tydzień.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA