fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

PIS chce zmienić regulamin Sejmu

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Większe szanse dla obywatelskich projektów, ale też ograniczenie praw opozycji – takie zmiany regulaminu Sejmu proponuje PiS.

W złożonym w poniedziałek przez PiS projekcie uchwały o zmianie regulaminu Sejmu znalazła się propozycja preferencyjnego traktowania obywatelskich projektów ustaw. Ma zapobiegać odrzucaniu ich w pierwszym czytaniu. „Za takim rozwiązaniem przemawia szczególny szacunek dla aktywności obywateli i demokracji bezpośredniej" – napisali posłowie w uzasadnieniu.

– Od dawna, także w ubiegłej kadencji, w Sejmie takie projekty były odrzucane – mówi Ryszard Kalisz, adwokat i były poseł lewicy. Dodaje, że propozycja wychodzi naprzeciw uczestnictwu obywateli w tworzeniu prawa. Podobnie twierdzi dr Andrzej Jackiewicz, konstytucjonalista z Uniwersytetu w Białymstoku.

– To dobre rozwiązanie. Wyraża szacunek do inicjatyw pochodzących bezpośrednio od suwerena, nawet jeżeli projekty nie zostaną uchwalone w proponowanym kształcie.

Przygotowane regulacje dotyczą nie tylko inicjatyw obywatelskich, ale też poselskich. Posłowie opozycji będą mieli ograniczone prawo wpływania na porządek obrad. Według projektu kluby, które nie popierają rządu, będą mogły wspólnie uzupełnić porządek obrad tylko o jeden punkt. Zostanie sformalizowana procedura „bycia w opozycji": władze klubów i kół poselskich, które nie udzielą wotum zaufania rządowi, będą musiały poinformować o tym pisemnie marszałka Sejmu.

Takie rozwiązanie zdaniem dr Andrzeja Jackiewicza byłoby kuriozalne.

– To rodzaj lojalki wobec rządu, bo głosując za wotum zaufania, klub otrzymuje większe prawa – zauważa prawnik. I dodaje, że takie ograniczenie nie mieści się w kanonach debaty publicznej państwa demokratycznego. – Budzi też wątpliwości z punktu widzenia zasady pluralizmu politycznego – twierdzi Jackiewicz.

Ryszard Kalisz, który był posłem przez cztery kadencje, zwraca uwagę na zmienność sytuacji politycznej. Niezależnie od tego, kto rządzi, powinien szanować prawa opozycji.

– Ci, którzy dziś mają władzę, powinni pamiętać, że nie dostali jej na zawsze. Ograniczanie praw opozycji, choćby poprzez wpływ na porządek obrad Sejmu, może kiedyś zadziałać przeciwko tym, którzy dziś mają w parlamencie większość – przestrzega Kalisz.

Projekt zmienia też procedurę wszczynania prac nad projektami, których zgodność z prawem budzi wątpliwości. Dziś prezydium Sejmu kieruje pytanie w tej sprawie do sejmowej Komisji Ustawodawczej. Ta wydaje opinię większością 3/5 głosów. Według projektu ta większość ma być podwyższona i wynieść 2/3 głosów.

etap legislacyjny: przed pierwszym czytaniem w Sejmie

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA