fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

VAT od naparu i ekstraktu z kawy: Produkty podobne z taką samą stawką podatku

123RF
Napój na bazie ekstraktu kawy nie może korzystać z preferencyjnej stawki VAT.

Kawa to kawa – tak wynika z orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego. Napar z kawy i ekstrakt to produkty podobne i nie można różnicować ich opodatkowania.

We wniosku o interpretację spółka zapytała o stawkę VAT dla sprzedawanych napojów, w których skład wchodzi ekstrakt kawowy. Wyjaśniła, że sprzedaje na swoich stacjach benzynowych różne produkty spożywcze, m.in. napoje mleczne o smaku kawy. Mają różne smaki, np. cappuccino czy kawy z aromatem waniliowym. Są wytwarzane na bazie ekstraktu kawowego. Nie zawierają naparu kawy. Spółka podkreśliła, że do 1 kwietnia 2013 r. na te napoje stosowała obniżoną stawkę.

Po zmianie przepisów od 1 kwietnia 2013 r. prawo do zastosowania 5-proc. stawki VAT zostało zawężone do napojów z tłuszczem mlekowym z wyłączeniem napojów, w których wykorzystywany jest napar z kawy lub herbaty, niezależnie od udziału procentowego w przygotowywanym napoju. Podatniczka zapytała, czy po 1 kwietnia 2013 r. może stosować preferencyjną stawkę do napojów na bazie ekstraktu kawowego. Sama uważała, że tak, bo nie zawierają naparu, tylko ekstrakt kawowy, który jest produktem innego rodzaju.

Fiskus nie podzielił tego stanowiska. W jego ocenie ekstrakt kawowy jest zagęszczoną esencją – wywarem z kawy, czyli naparem na bazie kawy. Dlatego sprzedaż napojów, w skład których wchodzi ekstrakt z kawy, jest opodatkowana 23-proc. stawką VAT.

Rację spółce przyznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Jego zdaniem z obniżonej stawki VAT wyłączono tylko określone napoje, w których wykorzystywany jest napar kawy. Dlatego należy odróżnić napoje z naparem kawy od sporządzanych z ekstraktu z niej.

Korzystnej dla spółki interpretacji nie udało się obronić przed NSA. Sąd kasacyjny przypomniał, że do produktów podobnych nie można stosować różnych stawek VAT. Tymczasem napar i ekstrakt z kawy to pojęcia podobne. Jak podkreślił sędzia NSA Roman Wiatrowski, znaczenie w sprawie ma sposób postrzegania produktu przez przeciętnego konsumenta.

W ocenie NSA w spornym przypadku wykładnia językowa nie daje zadowalających rezultatów. Wyrok jest prawomocny.

sygnatura akt: I FSK 854/14

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA