fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

RODO: jak chronić dane osobowe podczas agitacji wyborczej

Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak
Uprawnienia | Marketing wyborczy podlega rygorom określonym w RODO. Bez zgody osoby, której dotyczą dane, nie można skorzystać z danych z ewidencji ludności czy posłużyć się telemarketingiem.

Zgodnie z kodeksem wyborczym (dalej k.w.) elementem kampanii prowadzonej przez komitety wyborcze jest agitacja wyborcza, czyli publiczne nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób. Materiały wyborcze, przez które należy rozumieć każdy pochodzący od komitetu wyborczego upubliczniony i utrwalony przekaz informacji związany z wyborami, muszą zawierać wyraźne oznaczenie komitetu, od którego pochodzą.

Kiedy potrzebna zgoda

Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) zwraca uwagę, że przy prowadzeniu agitacji trzeba stosować się także do wymagań dotyczących ochrony danych osobowych wynikających z:

- rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. (tzw. RODO) oraz

- ustawy z 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych.

Wyjaśnienia odnoszące się do tych zagadnień, w tym marketingu wyborczego i przechowywania danych, zawarto w poradniku UODO „Ochrona danych osobowych w kampanii wyborczej" (https://uodo.gov.pl/pl/138/497). Podkreślono w nim, że tylko w sytuacji, gdy przetwarzanie danych wiąże się bezpośrednio z realizacją przepisów prawa wyborczego (np. przy tworzeniu spisów wyborców), nie jest konieczne uzyskanie zgody osoby, której dotyczą dane.

Przetwarzanie danych przez komitety wyborcze na potrzeby kampanii, które nie wynika bezpośrednio z uprawnień wskazanych w k.w., jest dopuszczalne, ale wymaga wykazania innej podstawy prawnej. Taką przesłanką może być np. zgoda osoby, której dotyczą dane (np. w razie agitacji na piknikach wyborczych) czy wykazanie prawnie uzasadnionego interesu administratora (w razie pozyskania danych w inny sposób niż od osoby, której dotyczą dane - np. z książki telefonicznej). W przypadku pozyskania danych nie od osoby, której dotyczą dane, trzeba pamiętać o obowiązku poinformowania tej osoby (art. 14 RODO).

Marketing wyborczy

UODO zwrócił uwagę, że nie można wykorzystać w celach marketingu wyborczego danych ze zbiorów ewidencji ludności prowadzonej przez gminy. Zgodnie z art. 46 ust. 2 pkt 3 ustawy z 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (tekst jedn. DzU z 2018 r. poz. 1382 ze zm.) na takie udostępnienie potrzebna jest uprzednia zgoda osoby, której dotyczą dane.

Również prowadzenie agitacji poprzez telemarketing wymaga zgody użytkownika końcowego. W art. 172 ust. 1 ustawy z 16 lipca 2004 r. - Prawo telekomunikacyjne (tekst jedn. DzU z 2017 r. poz. 1907 ze zm.) zakazano używania telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to zgodę. Zgodnie z art. 209 ust. 1 pkt 25 Prawa telekomunikacyjnego za niewypełnienie obowiązku uzyskania zgody abonenta lub użytkownika końcowego z art. 172 tej ustawy grozi kara pieniężna, nakładana przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. UODO podkreślił także, że kierowanie komunikatów i weryfikowanie ich skuteczności (w tym typów reakcji na treści) w mediach społecznościowych jest związane z przetwarzaniem danych osobowych odbiorców takich przekazów.

Przechowywanie danych

Zwrócono uwagę, że w sytuacji, gdy komitety wyborcze przetwarzają dane na podstawie przepisów prawa wyborczego (np. prowadzą rejestry wpłat o wartości przekraczającej łącznie od jednej osoby fizycznej kwotę minimalnego wynagrodzenia za pracę – por. art. 140 § 1 pkt 2 k.w.), okres przechowania tych danych wynika z przepisów prawa wyborczego. Zgodnie z art. 8 ust. 1 i 2 k.w. dokumenty z wyborów przekazuje się do archiwów państwowych i przechowuje przez co najmniej 5 lat. Natomiast w razie przetwarzania danych na podstawie zgody lub prawnie uzasadnionego interesu administratora (np. przy danych pozyskanych z powszechnie dostępnych źródeł), okres ich przechowywania należy ustalić zgodnie z RODO. Oznacza to, że te dane powinny zostać usunięte niezwłocznie po osiągnięciu celu ich przetwarzania. Komitet wyborczy, który uzyskał dane w celu prowadzenia agitacji w konkretnej kampanii wyborczej, nie może dowolnie przekazać ich np. partii politycznej tworzącej tej komitet. Tylko w razie dysponowania przez administratora wyraźną zgodą na przekazanie danych innemu administratorowi, usunięcie danych może nastąpić dopiero po ich przekazaniu, przy czym nowy administrator także musi stosować się do wymagań określonych w RODO. ?

Podstawa prawna: art. 8, art. 84 § 1 i 4, art. 104-115 ustawy z 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy (tekst jedn. DzU z 2018 r., poz. 754 ze zm.)

rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie7 danych) (Dz.Urz. UE L 119 z 04.05.2016, str. 1)

ustawa z 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 2018 r. poz. 1000 ze zm.)

Jakie dane można zbierać

Na potrzeby agitacji wyborczej komitety wyborcze mogą zbierać dane np. z książek telefonicznych, powszechnie dostępnych rejestrów publicznych (KRS, CEIDG itp.) bądź komercyjnych baz marketingowych, ale tylko z zachowaniem wymogów określonych w RODO. Komitet wyborczy musi poinformować osoby, których dane uzyskał, np. przy pierwszym kontakcie z nimi, m.in. o źródle pozyskania danych i celu ich przetwarzania. Trzeba także poinformować te osoby o ich prawach, w tym o prawie do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych w celach marketingowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA