fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Ukraina równa do Peru

Polska wydała w ubiegłym roku Ukraińcom 800 tys. wiz. Wkrótce część z nich przestanie być potrzebna. Na zdjęciu konsulat RP w Kijowie
Fotorzepa, Marcin Łobaczewski
Tej jesieni Unia zniesie wizy dla Ukraińców. To będzie najbardziej wymierna nagroda za Majdan. Ale też nic poza to, co mają od lat Latynosi.

Dobrą wiadomość ogłosił komisarz ds. sąsiedztwa Johannes Hahn.

– Przed końcem roku wizy zostaną zniesione dla Gruzinów i Ukraińców. Do tego dążą kraje Unii – powiedział Austriak.

Komisja Europejska nie podejmuje ostatecznej decyzji o zniesieniu wiz – to kompetencja Rady UE i Parlamentu Europejskiego. Ale optymistyczny kalendarz Hahna potwierdziło w rozmowie z „Rz” dwóch niezależnych dyplomatów Rady UE.

O zniesienie 90-dniowych wiz turystycznych (nie uprawniają do podejmowania pracy) do krajów strefy Schengen Ukraina stara się od 2008 r. To wtedy władze w Kijowie zawarły z Brukselą umowę o readmisji nielegalnych imigrantów, którzy przedostali się od wschodu do Unii. Ukraińcy zgodzili się także wówczas na zniesienie wiz dla obywateli Wspólnoty. W zamian Unia obiecała, że „w stosownym czasie” także Ukraińcy będą mogli swobodnie podróżować na Zachód.

Teraz przychodzi czas wywiązania się z tej obietnicy.

W grudniu 2015 r. Komisja Europejska uznała, że zarówno władze w Kijowie, jak i w Tbilisi spełniły wszystkie warunki konieczne do zniesienia wiz i cztery miesiące później wystąpiła w tej sprawie do Rady UE i Parlamentu Europejskiego.

Ale tu w maju rokowania zablokowały Niemcy. Obawiały się, że liberalizacja ruchu wizowego będzie sprzyjać działalności gruzińskich gangów, które i bez tego sprawiają wiele kłopotów za Odrą. Ukraińcy stali się więc niejako zakładnikami sytuacji na Kaukazie. 

– Opracowaliśmy mechanizm, który pozwoli na przywrócenie wiz w razie gwałtownego wzrostu przestępczości, imigracji, liczby osób występujących o azyl. To powinno zadowolić Niemcy. Nie spodziewam się w tej sprawie większych trudności – mówi dyplomata Rady UE.

Sygnałem, że sprawy pójdą teraz do przodu, było głosowanie w poniedziałek komisji ds. sprawiedliwości i spraw wewnętrznych Parlamentu Europejskiego w sprawie zniesienia wiz dla Gruzinów. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 44 posłów, a tylko pięciu było przeciw. To przesądza o stanowisku całego europarlamentu, który wkrótce zajmie się tą sprawą na forum plenarnym. Zaraz potem europarlamentarzyści powinni podjąć decyzję w sprawie Ukrainy.

– Jestem przekonany, że jesienią będziemy mogli podróżować do Unii bez wiz – powiedział w ub. tygodniu w Winnicy prezydent Petro Poroszenko.

Dla Ukraińców innym niebezpieczeństwem był pomysł powiązania zniesienia wiz już nie tylko wobec obywateli Ukrainy i Gruzji, ale także Turcji i Kosowa, co wywołuje w Unii niepomiernie więcej kontrowersji.

– Ten pomysł jednak upadł, bo uznano, że wówczas Unia całkowicie straci wiarygodność w oczach Ukraińców. W końcu Bruksela postawiła Ukrainie pewne warunki i kiedy je w Kijowie i Tbilisi spełniono, nie możemy się wycofać. To jest taki papierek lakmusowy tego, czy Unia traktuje Ukrainę i Gruzję poważnie – mówi nam inny dyplomata Rady UE. Aby spełnić warunki Unii, Ukraina m.in. zbudowała elektroniczną bazę danych pomagającą w walce z korupcją, uszczelniła granice, zaczęła wydawać paszporty z zabezpieczeniami biometrycznymi.

W czasach, gdy z powodu masowej emigracji słabną notowania Angeli Merkel i rośnie poparcie dla partii populistycznych w wielu innych krajach Unii, zniesienie wiz dla Ukraińców może wydawać się odważną inicjatywą. Ale państwa strefy Schengen od lat nie wymagają wiz dla 58 krajów świata, w tym tak ubogich, jak Peru, Wenezuela, Kolumbia, Nikaragua czy Paragwaj. O to zadbała Hiszpania. Teraz Ukraina zostanie więc zrównana ze statusem tych państw.

Najpewniej bez wiz Ukraińcy będą mogli do krajów strefy Schengen przyjeżdżać od nowego roku. Ale tylko ci, którzy mają paszport biometryczny – dokument, który posiada nie więcej niż 10 proc. mieszkańców kraju.

Decyzja raczej nie doprowadzi więc do zniknięcia kolejek przed konsulatami RP za Bugiem. Polska wydaje zdecydowanie najwięcej wiz dla Ukraińców ze wszystkich krajów Unii – tylko w ubiegłym roku ponad 800 tys.

– Ukraińcy wolą polskie narodowe wizy, bo ich ważność sięga roku i mogą one upoważniać do podjęcia pracy – mówi „Rz” dyplomata naszego kraju.

Ukraina jest krajem aż czterokrotnie uboższym od Polski. Teoretycznie zniesienie wiz może więc uruchomić masową emigrację do naszego kraju. Ale polskie władze, jako jedyne wśród krajów Unii, od lat wdrażają program legalizacji pracy dla Ukraińców. Kto miał zatem przyjechać ze wschodu do Polski, już to zrobił. Ryzyka masowej fali przyjazdów po zniesieniu wiz raczej więc nie ma.

– Razem z krajami bałtyckimi to Polska była od dawna najgorętszym zwolennikiem zniesienia obowiązku wizowego dla Ukraińców – mówi polski dyplomata.

Teraz w rządzie myśli się o kolejnym kroku: wprowadzeniu ułatwień w wydawaniu kart stałego pobytu dla Ukraińców, a po kilku–kilkunastu latach – przyznania polskiego obywatelstwa. To pomogłoby w rozwiązaniu problemów demograficznych naszego kraju.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA