fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Uchodźcy

Niemcy będą zawracać uchodźców na granicy?

picture-alliance/dpa
Minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere nie wyklucza zawracania uchodźców już na granicy. To ważna wypowiedź, bo 14 grudnia rozpoczyna się dwudniowy zjazd CDU ws. polityki azylowej RFN.

W świetle obowiązującego prawa możliwe jest odsyłanie przez Niemcy w przyszłości uchodźców już na granicy, powiedział minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere w wywiadzie dla "Welt am Sonntag". Do tej pory nie zdecydowano się na takie rozwiązanie ze względów politycznych, ale, jak wyjaśnił dalej szef niemieckiego MSW: "Strefa Schengen nie może się utrzymać, jeśli nie funkcjonuje należycie ochrona zewnętrznych granic UE".

Zabezpieczenie zewnętrznych granic UE i rozmowy z Turcją ws. kryzysu migracyjnego mają w tej chwili pierwszeństwo, tak pod względem czasowym, jak i merytorycznym. "Gdyby jednak zaszła potrzeba wprowadzenia innych rozwiązań, to należałoby tak uczynić, bez wcześniejszego mówienia i wyjaśniania, na czym miałyby one polegać", oświadczył minister de Maiziere. Dał w ten sposób do zrozumienia, że ewentualne zamknięcie granic Niemiec przed uchodźcami nie zostałoby zapowiedziane.

"Potrzebujemy długofalowego rozwiązania"

Możliwość zawracania uchodźców na granicy Niemiec rozważano, jak poinformował szef MSW, już we wrześniu, kiedy z uwagi na dużą liczbę nowo przybyłych migrantów z Węgier i Austrii zdecydowano się przywrócić przejściowo kontrolę na południowej granicy Republiki Federalnej. Z jego punktu widzenia odsyłanie uchodźców już na granicy byłoby środkiem ostatecznym. Jak oświadczył dalej de Maiziere: "Potrzebne jest nam rozwiązanie, które będzie działało skutecznie i długofalowo. Z tego względu preferujemy model działania nastawiony na ochronę zewnętrznych granic UE", sprecyzował.

Przyszły kurs niemieckiej polityki ws. uchodźców będzie głównym tematem obrad rozpoczynającego się w poniedziałek 14 grudnia dwudniowego zjazdu partii CDU w Karlsruhe. Przedłożony przez zarząd partii w ubiegły czwartek (10.12) projekt wniosku w tej sprawie podtrzymuje stanowisko zajmowane przez przewodniczącą CDU i kanclerz Niemiec Angelę Merkel. W tekście mówi się wprawdzie między innymi o chęci ograniczenia liczby uchodźców napływających do Niemiec, ale głównie przez zwalczanie przyczyn, które skłoniły ich do opuszczenia rodzinnego kraju, o ich "uczciwym rozdziale" między kraje członkowskie UE i lepszej ochronie zewnętrznych granic Unii. Nie wspomina się natomiast w nim wcale o ustanowieniu limitu przyjmowanych przez Niemcy uchodźców, który Angela Merkel konsekwentnie odrzuca jako nie do zrealizowania w praktyce i sprzeczny z niemiecką ustawą azylową. Tego samego zdania jest wielu członków w kierownictwie CDU i w jej szeregach.

W wywiadzie dla dziennika Augsburger Allgemeinen" kanclerz Merkel powiedziała: "Pracuję nad ograniczeniem liczby uchodźców", ale, jak dodała natychmiast: "Naiwnością jest wierzyć, że możemy rozwiązać problem z uchodźcami na granicy niemiecko-austriackiej".

Poszukiwanie dróg wyjścia

Kierownictwo CDU stara się znaleźć wyjście ze sporu wokół kategorycznego "nie" kanclerz Merkel w sprawie ustalenia górnej liczby uchodźców przyjętych w Niemczech. Członkowie najważniejszych gremiów partii - zarządu i prezydium, spotkają się w tej sprawie w niedzielę (14.12) po południu w Karlsruhe w celu przygotowania zjazdu CDU nt. polityki wobec uchodźców .

We wspomnianym wcześniej wywiadzie dla "Welt am Sonntag" minister spraw wewnętrznych odmówił podania prognozy nt. liczby uchodźców, którzy zostaną przyjęci w Niemczech w roku 2016: "Nie mogę i nie chcę tego przewidzieć. Pracuję nad tym, aby była ona dużo niższa niż w 2015 roku", powiedział dosłownie Thomas de Maiziere. Do połowy grudnia bieżącego roku do Niemiec napłynęło około miliona uchodźców.

Minister de Maiziere wziął w obronę niemiecko-francuski projekt znacznego rozszerzenia kompetencji Europejskiej Agencji Zarządzania Współpracą Operacyjną na Zewnętrznych Granicach Państw Członkowskich UE, czyli Frontexu. "Ustaliliśmy w Europie w sposób obowiązujący, że państwa, na terenie których przebiega zewnętrzna granica UE troszczą się o jej skuteczną ochronę. To ustalenie legło u podstaw ustanowienia strefy Schengen, w której zniesiono kontrolę osób i towarów. Obecnie jednak ta zasada i spójność strefy Schengen są zagrożone", oświadczył szef niemieckiego MSW.

De Maiziere i minister spraw wewnętrznych Francji Bernard Cazeneuve chcą umożliwić Frontexowi w przyszłości ochronę zewnętrznej granicy UE także w państwie, które o to nie wystąpiło. "To poważna ingerencja w zasadę suwerenności", przyznał de Maiziere. "Mechanizm zarządzania kryzysami w Kodeksie Granicznym Schengen, zawierającym zasady regulujące przepływ osób przez granice państw strefy, przewiduje, że kontrole na granicy można wprowadzić na wniosek Komisji Europejskiej jeśli poprze go większość państw członkowskich UE. Podobne uprawnienie mogłoby przysługiwać także Frontexowi", wyjaśnił niemiecki minister spraw wewnętrznych. We wtorek 15 grudnia Komisja Europejska zamierza przedłożyć w Parlamencie Europejskim wstępny projekt ustawy ws. utworzenia w ramach Frontexu stałej straży granicznej i przybrzeżnej UE, która mogłaby przejąć kontrolę nad zewnętrznymi granicami Unii.

 

Źródło: Deutsche Welle
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA