Reklama

Odpowiedzialność przedsiębiorstwa energetycznego za porażenie prądem nastolatka - wyrok SN

Od nastolatków można wymagać rozumienia w pewnych zakazów oraz ostrzeżeń, jednak dzieci w tym wieku nie muszą być w pełni świadome zagrożeń wynikających z działania elektryczności - orzekł Sąd Najwyższy.
Odpowiedzialność przedsiębiorstwa energetycznego za porażenie prądem nastolatka - wyrok SN

Foto: AdobeStock

mat

Niedawno Sąd Najwyższy rozstrzygał kwestię odpowiedzialności przedsiębiorstwa energetycznego za porażenie prądem nastolatka, gdy częściowo przyczynił się on do powstania szkody, jednak głównym powodem wypadku było nieprawidłowe zabezpieczenie czynnego urządzenia elektrycznego.

12-letni mieszkaniec jednego z dolnośląskich miasteczek, popisując się przed kolegami i młodszą siostrą, ponad 10 lat temu zdecydował się wspiąć na podłączoną do linii energetycznej stację transformatorową. Nie była ona w żaden sposób ogrodzona, a o niebezpieczeństwie porażenia prądem informowały jedynie tabliczki ostrzegawcze. Chłopiec został porażony prądem na wysokości 3,5 m nad ziemią, po czym spadł z transformatora. W wyniku tego wypadku, mimo wielomiesięcznej rehabilitacji został na całe życie inwalidą.

Ubezpieczyciel uznał, że nastoletni poszkodowany był świadomy niebezpieczeństw wynikających z zabaw na urządzeniach elektrycznych, a więc znacząco przyczynił się do powstania szkody, w związku z czym wypłacił mu zaledwie niespełna 14 tys. zł odszkodowania. Rodzina chłopca nie była usatysfakcjonowana tą kwotą i wytoczyła  powództwo, żądając zapłaty około 250 tys. zł.

W I instancji zasądzono odszkodowanie w wysokości 111 tys. zł. Od tego wyroku wniesione zostało odwołanie, ale sąd II instancji zdecydował o oddaleniu apelacji.

Sąd Najwyższy (sygn. akt V CSK 355/17) natomiast uchylił wyroki sądów obu instancji i zasądził dla poszkodowanego kwotę 173,5 tys. zł wraz z ustawowymi odsetkami, a w pozostałym zakresie oddalił powództwo. W uzasadnieniu wskazano, że co prawda od nastolatków można wymagać rozumienia w pewnych zakazów oraz ostrzeżeń, jednak dzieci w tym wieku nie muszą być w pełni świadome zagrożeń wynikających z działania elektryczności.

Reklama
Reklama

Podkreślono również, że przedsiębiorstwo energetyczne ponosi odpowiedzialność za brak ogrodzenia urządzeń elektrycznych. – Stacja transformatorowa była zbyt łatwo dostępna dla osób postronnych. Duże znaczenie należy przypisać właśnie brakowi ogrodzenia. Nie wszystkie urządzenia elektryczne tego typu muszą być ogrodzone, ale to nie znajdowało się w lesie czy w polu, ale przy budynku mieszkalnym. Dlatego stacja ta była źródłem ponadprzeciętnego ryzyka – uzasadniał sędzia SN Roman Trzaskowski.

SN przyjął, że stopień przyczynienia się nastolatka do poważnego uszczerbku na zdrowiu wyniósł 25% i o taką kwotę obniżył należne odszkodowanie.

Warto wspomnieć, iż to drugi w ostatnim czasie wyrok Sądu Najwyższego dotyczący porażenia prądem nastolatka. W lutym zapadło orzeczenie w sprawie wypadku nastolatki, która weszła na słup energetyczny.

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama