Reklama
Rozwiń
Reklama

Tunezja uderzona dotkliwie

Rok temu dżihadyści przeprowadzili krwawy atak na zwiedzających najważniejsze muzeum w Tunezji. Jedyny demokratyczny kraj w regionie płaci wysoką cenę – liczba turystów z Europy spadła ponad dwukrotnie.

Aktualizacja: 18.03.2016 15:20 Publikacja: 18.03.2016 15:13

Tablica pamiątkowa z listą ofiar ataku terrorystycznego na muzeum Bardo

Tablica pamiątkowa z listą ofiar ataku terrorystycznego na muzeum Bardo

Foto: Fotorzepa, Jerzy Haszczyński

Narodowe Muzeum Bardo to był obowiązkowy punkt w planach turystów, którzy podczas pobytu w Tunezji nie chcieli tylko leżeć na plaży, robić zakupów na sukach i korzystać z uroków tunezyjskiej kuchni.

Są tu atrakcyjne antyczne mozaiki, płaskorzeźby, w tym jedyny znany wizerunek rzymskiego poety Wergiliusza i fragmenty nagrobków wczesnochrześcijańskich. W arabskiej części Afryki może się z nim równać tylko Muzeum Egipskie w Kairze.

Mieści się w Tunisie, kilka kilometrów od centrum i tuż obok tunezyjskiego parlamentu, który rok temu obradował nad nowym prawem antyterrorystycznym.

Właśnie wtedy, 18 marca 2015 roku, przed muzeum pojawili się dwaj uzbrojeni w kałasznikowy i granaty ręczne zamachowcy (do dziś nie wiadomo, czy nie towarzyszył im trzeci, o którym władze wspominały zaraz po ataku).

Na terenie muzeum było około dwustu zagranicznych turystów, wielu niewiele wcześniej przybiło do pobliskiego portu wielkimi wycieczkowcami krążącymi po Morzu Śródziemnym. Przez trzy godziny dwóch terrorystów zabiło 21 obcokrajowców i porucznika tunezyjskiej policji, tablica z ich nazwiskami wisi przy wejściu do placówki.

Reklama
Reklama

Nikt ich nie zatrzymywał, ochrona była na przerwie obiadowej. Wśród zabitych było trzech Polaków.

Ponad trzy miesiące później doszło do kolejnego ataku na turystów, tym razem na plaży w kurorcie w Susie. Samotny terrorysta-dżihadysta zastrzelił 38 osób, głównie Brytyjczyków.

Oba zamachy zachwiały tunezyjską turystyką, która wytwarzała 7 proc. PKB, a wraz z sektorami powiązanymi nawet dwa razy więcej. W 2015 roku nastąpił drastyczny spadek przyjazdów turystów, zwłaszcza z Europy. Przyjechało ich zaledwie 1,3 mln (a rok wcześniej 2,8 mln; w 2010 roku, przed rewolucją, w wyniku której obalony został dyktator Ben Ali, było ich o jeszcze o milion więcej). 150 z 500 hoteli zostało zamkniętych. Najwięcej w zeszłym roku ubyło turystów z Polski i Rosji (odpowiednio 76 proc. i 80 proc. w porównaniu do 2014 roku).

Tunezja z kulą u nogi - reportaż w „Plusie Minusie”

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1448
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1447
Świat
Policja starła się w Mediolanie z protestującymi przeciwko Igrzyskom Olimpijskim
Świat
Putin budował system totalny. Czy Rosja mogła pójść inną drogą?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1444
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama