fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Sondaż: Czy maratończycy powinni biegać przez centra miast?

Rzeczpospolita/Robert Gardziński
Czy trasy maratonów powinny być wyznaczane przez centra miast? Odpowiedź w sondażu SW Research dla serwisu rp.pl.

Według prof. Michała Lenartowicza z warszawskiej AWF dzielenie się fizyczną przestrzenią miasta przez użytkowników mających różne potrzeby jest współcześnie traktowane jako oczywistość. - Sport ze względu na swoją przestrzenną charakterystykę, w większości dyscyplin, pojawia się w przestrzeni miejskiej częściej niż inne dziedziny kultury i zwłaszcza, gdy mamy do czynienia z wydarzeniami skupiającymi duże grupy uczestników i gdy dzieje się to często, zaburza to normalne codzienne funkcjonowanie mieszkańców. Są wśród nich zarówno sympatycy sportu, jak i osoby im niechętne, których próg tolerancji dla takich wydarzeń może być szybko przekroczony. Zbyt duże i zbyt częste naruszenie tej codzienności może skutkować obojętnością, zaniepokojeniem lub nawet agresją gospodarzy – zauważa prof. Lenartowicz w rozmowie z serwisem rp.pl.

Największa grupa ankietowanych (47 proc.) jest przeciwna temu, by trasy maratonów przebiegały przez centra miast. Biegi przez środek metropolii nie przeszkadzają 28 proc. badanych, a zdania w tej sprawie nie ma co czwarty.

 

- Częściej przeciwnikami takiego wyznaczania tras maratonów są mężczyźni (49 proc.), osoby powyżej 50. roku życia (59 proc.) oraz badani o wykształceniu średnim (50 proc.). Tego zdania częściej są również respondenci o dochodzie netto od 2001 do 3000 zł (55 proc.) oraz badani z miast od 100 do 199 tys. mieszkańców (54 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

Zdaniem prof. Lenartowicza wynik naszego sondażu wskazuje na to, że w opinii badanych trwające kilka godzin wydarzenia biegowe takie jak masowe maratony nie powinny przebiegać przez centra miast, co znaczy, że pewna grupa osób o określonych zainteresowaniach nie powinna w tak dużym zakresie dyktować warunków funkcjonowania stałym mieszkańcom miast. - Być może po latach małej obecności sportu w przestrzeni miejskiej i szybkiego w ostatnich dekadach wzrostu aktywności sportowo-rekreacyjnej Polaków, osiągamy swego rodzaju punkt sportowego nasycenia przestrzeni miejskiej, za którym pojawia się niechęć i opór mieszkańców społeczności lokalnej. To być może także reakcja na swoistą festiwaliozę, festynozę i inne organizacyjne mody, które w nadmiarze, tracą swój odświętny urok – kwituje prof. Lenartowicz.

Organizatorzy maratonów tłumaczą, że taki bieg nie mógłby odbyć się np. w Kampinosie choćby z powodów logistycznych. A trasa w centrum miasta to nie tylko sposób na promocję zdrowego trybu życia, ale i nagroda za wysiłek podczas wielu miesięcy treningów. Dlatego inne stolice europejskie także wytyczają trasy maratonów przez centra miast, a nie na jego obrzeżach.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA