Reklama

Elisabeth Revol dziękuje Tomaszowi Mackiewiczowi. Opublikowała list pożegnalny

Francuska himalaistka Elisabeth Revol opublikowała list pożegnalny do Tomasza Mackiewicza. Partnerowi swoich wielu wypraw podziękowała za uratowanie życia.

Aktualizacja: 22.05.2018 08:15 Publikacja: 22.05.2018 08:01

Elisabeth Revol dziękuje Tomaszowi Mackiewiczowi. Opublikowała list pożegnalny

Foto: Facebook/Elisabeth Revol

Elisabeth Revol na wstępie wyjaśniła, że list ten pojawia się dopiero teraz, gdyż wcześniej nie była w stanie opisać zdarzeń, do których doszło na Nanga Parbat oraz relacji jakie ją łączyły z Tomaszem Mackiewiczem. 

"Dziś piszę do Ciebie list pożegnalny, ale nie chcę go zakończyć pożegnaniem, ponieważ to dla mnie nadal nie jest możliwe. Przeżyłam z Tobą wyjątkowe chwile, poczułam niezwykłe rzeczy. Razem osiągnęliśmy rzeczy piękne i autentyczne" - pisze Revol.

Francuska podkreśla, że Mackiewicz nie chciał być więźniem własnego życia. Kierował się przekonaniem, że nie ma rzeczy niemożliwych. 

"Będziesz we mnie nadal pod wieloma względami, ponieważ gdy odkryjemy kogoś takiego jak ty i pozwolimy mu wejść w jego górskie życie, nie da się wymazać śladów, które po sobie zostawił" - pisze Revol.

"Twój uśmiech będzie na zawsze wtopiony w moje serce, a iskra w Twoich oczach będzie oświetlać moje dni" - dodaje.

Reklama
Reklama

"Byłeś człowiekiem o wielkim sercu i walczyłeś do samego końca, by uratować moje życie" - czytamy w liście. "Zawdzięczam Ci życie Tomku, bo gdybyś nie miał siły i odwagi, by walczyć o zejście na 7280 metrów tej zimnej, nieludzkiej nocy z 25 na 26 stycznia, to mnie by już tu nie było, byłabym teraz z Tobą"

Wyprawa na Nanga Parbat

Tomasz Mackiewicz i Elisabeth Revol zdobyli szczyt Nanga Parbat (8126 m) 25 stycznia. Kłopoty himalaistów zaczęły się podczas schodzenia z niego.

Stan zdrowia polskiego himalaisty gwałtownie się pogorszył. Para nie zdołała wrócić do obozu czwartego i nocowała w szczelinie na 7400 m.

Zejście odbywało się dzięki pomocy Elisabeth. Noc z czwartku na piątek (25/26 stycznia) spędzili schowani w szczelinie lodowej na wysokości około 7400 m (temperatura spadła do minus 50 stopni Celsjusza).

Następnego dnia Eli dociągnęła Tomka do obozu czwartego na 7200 m, a wieczorem ruszyła w dół, pozostawiając Mackiewicza w agonalnym stanie. Francuzkę uratowali polscy himalaiści z narodowej wyprawy na K2. Tomasz Mackiewicz został na zawsze na Nanga Parbat.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Wody Polskie o ryzyku wiosennych powodzi: Znaczenie ma rozkład pokrywy śnieżnej
Społeczeństwo
Nadciąga zmiana w pogodzie. Na termometrach nawet 17 stopni Celsjusza
Społeczeństwo
Obywatel Mołdawii zatrzymał pociąg towarowy w Polsce. 25-latek miał rosyjskie dokumenty
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama