fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Zastrzyk dla mózgu poprawi wyniki ucznia

123RF
Rosnąca konkurencja wśród południowokoreańskich dzieci sprawia, że ich rodzice sięgają po każdy środek mogący pomóc.

Jeden zastrzyk kosztuje od 50 do 100 dolarów. W jego składzie dominuje głównie wyciąg z żeń-szenia, do niego dokładana jest także mieszanka witamin. W Korei Południowej zdarza się, że rodzice fundują swoim dzieciom kuracje takimi specyfikami, ponieważ wierzą, że zastrzyki przyspieszają pracę ich mózgów.

Najmłodszych oczywiście nikt nie pyta o zdanie. Zresztą połączenie igieł, strzykawek i jakiegokolwiek ukłucia wywołuje strach nie tylko u dzieci. Kto chce osiągać więcej niż pozostali, musi zgodzić się na każde cierpienie. To, według najnowszej południowokoreańskiej mody, uszlachetnia działanie głowy.

W centrum Seulu kilka prywatnych klinik dołączyło do oferty zastrzyki dla mózgu. Ich działanie ma być krótkotrwałe, porównywalne z efektem uzyskiwanym dzięki kofeinie. Kuracja musi zatem być powtarzana, a rodzice twierdzą, że najlepiej, jeżeli kolejną porcję żeń-szenia przyjmuje się przed klasówką lub trudną pracą domową.

Być może bardziej działa świadomość, że coś się dla dzieci robi niż sam skład specyfiku. W Korei Południowej - podobnie jak przed laty w Japonii - panuje ogromna presja na wynik uzyskiwany podczas całego procesu edukacji. Od najmłodszych lat uczniowie przechodzą cykliczne piekło egzaminów, po lekcjach posyła się ich na korepetycje i rozmaite zajęcia dodatkowe. Dorosła praca także rządzi się podobnymi prawami, dlatego coraz częściej młoda generacja nazywa swój kraj "piekielną Koreą" i zastanawia nad sposobem wyrwania się z tego błędnego koła.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA