fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spadki i darowizny

Pierwsza skarga nadzwyczajna Bodnara do Sądu Najwyższego

Adam Bodnar
Fotorzepa/ Robert Gardziński
Rzecznik Praw Obywatelskich złożył w piątek swoją pierwszą skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego. To możliwość prawna, którą Rzecznikowi Praw Obywatelskich przyznała ostatnio zmieniona ustawa o SN.

Skargi nadzwyczajne ma rozstrzygać aktualnie tworzona Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (nowa KRS prowadzi do niej nabór). Prawo kierowania skarg nadzwyczajnych w „starych" sprawach posiada tylko RPO i Prokurator Generalny (Minister Sprawiedliwości).

Sprawa, którą RPO skierował do SN w drodze skargi nadzwyczajnej dotyczy dwóch sprzecznych orzeczeń spadkowych w rodzinie rolników.

W 1995 r. Sąd Rejonowy w B. wydał postanowienie o spadku. Na podstawie ustawy spadek nabyli mąż zmarłej oraz trójka dorosłych dzieci w częściach po 1. Wchodzące w skład spadku gospodarstwo rolne odziedziczył tylko mąż. Podstawą były m.in. zeznania dzieci, że tylko ojciec pracował w gospodarstwie, w czym mu nie pomagali. Nikt nie złożył apelacji w sprawie.

Po kilku latach jeden ze spadkobierców wystąpił do tego samego sądu z wnioskiem o stwierdzenie nabycia spadku po matce po 1 części - także w odniesieniu do gospodarstwa rolnego. Według niego wszystkie dzieci pomagały ojcu w pracy w gospodarstwie.

Sąd zawiadomił pozostałych spadkobierców o terminie rozprawy. Nie stawili się na nią, pewni że to nieporozumienie, bo sprawa spadku została już rozstrzygnięta. Sądu nieobecność uczestników postępowania nie zdziwiła, bo zasadą jest, że stawiennictwo nie jest obowiązkowe. W efekcie w 2000 r. Sąd Rejonowy w B. uwzględnił wniosek jednego ze spadkobierców na podstawie jego twierdzeń – którym w sądzie nikt nie zaprzeczył.

Apelacji nikt nie złożył.

O istnieniu dwóch sprzecznych ze sobą postanowień w sprawie spadku pozostali spadkobiercy dowiedzieli się, gdy na rzecz jednego z nich ojciec chciał przepisać gospodarstwo. U notariusza okazało się, że istnieje spór, kto jest właścicielem tego gospodarstwa.

W tej sytuacji jedna ze stron wystąpiła do sądu ze skargą o wznowienie postępowania. W 2016 r. sąd odrzucił taki wniosek z przyczyn formalnych. Dopiero wówczas osoba ta zwróciła się do Rzecznika Praw Obywatelskich, ale nie dało się już nic zrobić, gdyż upłynął pięcioletni termin ustawowy na złożenie przez RPO ewentualnej skargi o wznowienie postępowania.

Adam Bodnar zdecydował się na wniesienie skargi nadzwyczajnej, gdyż jak tłumaczy, jest to konieczne dla poszanowania wartości konstytucyjnych i zapewnienia zgodności z zasadą demokratycznego państwa prawnego. Ma to także na celu przywrócenie ładu w stosunkach prawnych między spadkobiercami. - Dwa sprzeczne postanowienia spadkowe skomplikowały ich sytuację, stwarzając stan niepewności prawnej, skutkiem czego nie mogą uregulować spraw majątkowych na wypadek śmierci ojca - wskazuje RPO.

Źródło: RPO
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA