fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

BrudzińskI: Gdzie była PO, gdy GROM jeździł z Gronkiewicz-Waltz po Wiśle?

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
- Zapytam posłów Platformy przy nadarzającej się okazji, gdzie byli, gdy Hanna Gronkiewicz-Waltz z Rafałem Trzaskowskim korzystali ze "ścigaczy" GROM-u podczas przejażdżki po Wiśle? Gdzie byli, gdy odznaczani byli odznaką zasłużony dla formacji GROM minister Sławomir Nowak i Paweł Graś? Wówczas milczeli - powiedział minister spraw wewnętrznych Joachim Brudziński, komentując reakcje po wykorzystaniu przez posła PiS Marka Opiołę policyjnego helikoptera na potrzeby kampanii do europarlamentu.

Marek Opioła, kandydat na europosła PiS, na wniosek swojej macierzystej partii straci stanowisko szefa sejmowej komisji ds. służb specjalnych. To konsekwencje wykorzystania policyjnego helikoptera Black Hawk w spocie wyborczym. W piśmie wysłanym wcześniej do KGP tłumaczył, że materiał ten będzie mu potrzebny do bieżącej pracy szefa komisji. Tymczasem śmigłowiec i antyterroryści pojawili się w materiale wyborczym Opioły.

Na sprawę zareagował szef MSWiA Joachim Brudziński, któremu policja podlega. Zasugerował m.in., że poseł powinien ponieść z własnej kieszeni koszty wykorzystania sprzętu. Skoro, jak zapewniła policja - kosztów nie było żadnych, poseł powinien wpłacić jakąś kwotę na fundusz stowarzyszenia rodzin poległych funkcjonariuszy policji.

- Tego typu wpadki na pewno nam nie służą - ocenił Brudziński we wtorek w Polsat News. - W mojej opinii, jako szefa MSWiA - będącego co prawda na urlopie - dzisiejsza reakcja na spot była jedyną możliwą. Poseł Marek Opioła, którego cenię za dotychczasową, merytoryczną pracę, dopuścił się karygodnego czynu - ocenił, podkreślając przy tym, że jego resort i PiS nie mieli wiedzy o zamiarach Opioły.

- To oczywiste, że musiała być reakcja. Polska policja musi być poza sporem politycznym, ona nie ma barw partyjnych. W tej sprawie działamy natychmiast i bezwzględnie - dodał.

- To oczywiste, że tę sprawę się wykorzystuje - powiedział Brudziński, komentując reakcje opozycji. - Jednak zapytam jej posłów przy nadarzającej się okazji, gdzie byli, gdy Hanna Gronkiewicz-Waltz z Rafałem Trzaskowskim korzystali ze "ścigaczy" GROM-u podczas przejażdżki po Wiśle. Gdzie byli, gdy odznaczani byli odznaką zasłużony dla formacji GROM minister Sławomir Nowak i Paweł Graś? Wówczas milczeli -zwrócił uwagę.

Źródło: rp.pl/ Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA