Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji z trzech komórek – w tym „łowcy cieni” angażowani do poszukiwań najgroźniejszych przestępców – przeprowadzili dynamiczną akcję zatrzymania porywaczy. Dzięki błyskawicznej reakcji na informację od niemieckiej policji, uwolnili również obywatela Syrii, który był uprowadzony i przetrzymywany.
– Sprawcy, którzy domagali się od rodziny ofiary zapłaty kilkuset tysięcy euro, zostali ujęci na terenie Warszawy oraz Katowic. Są to dwaj obywatele Palestyny i jeden obywatel Libanu – wskazuje Krzysztof Wrześniowski, rzecznik Centralnego Biura Śledczego Policji.
Uprowadzenie i alarmujący komunikat o pomoc do polskiej policji
Jak się dowiedzieliśmy, Syryjczyk na co dzień mieszkał w Niemczech, i właśnie tam 6 lipca został uprowadzony – sądząc po wysokości okupu, o jaki wystąpili sprawcy, był człowiekiem zamożnym.
Dwa dni później, 8 lipca do „łowców cieni” – policjantów z Wydziału Operacji Pościgowych CBŚP wpłynęła wiadomość od niemieckiej policji o porwaniu Syryjczyka, ze wskazaniem, że sprawcy wraz z ofiarą mogą przebywać na terenie Polski.
– Nasi policjanci rozpoczęli intensywne działania, mające na celu weryfikację przekazanych informacji, a także określenie miejsca pobytu osób podejrzewanych. W efekcie ustalili, że razem z uprowadzonym mężczyzną przebywają w siedzibie jednej z firm w warszawskiej dzielnicy Włochy – mówi nam Krzysztof Wrześniowski.
Po potwierdzeniu adresu, pod którym ukryli się porywacze, uzbrojeni funkcjonariusze z trzech komórek CBŚP – Wydziału Operacji Pościgowych („łowcy cieni”), Wydziału Bojowego oraz warszawskiego Zarządu CBŚP przeprowadzili operację zatrzymania porywaczy.
Stan zdrowia poszkodowanego obywatela Syrii, szczęśliwie nie wymagał jego hospitalizacji
– Po dynamicznym wejściu do pomieszczeń w wytypowanym budynku, policjanci zatrzymali dwie osoby – obywateli Palestyny i Libanu, podejrzewanych o uprowadzenie i przetrzymywanie poszkodowanego Syryjczyka – mówi podkomisarz Wrześniowski. - Na miejscu, gdzie mężczyzna był więziony, policjanci udzielili mu pomocy przedmedycznej. Stan zdrowia poszkodowanego szczęśliwie nie wymagał jego hospitalizacji – zaznacza Wrześniowski.
W pomieszczeniach i samochodach należących do zatrzymanych znaleziono m.in. telefony komórkowe oraz opaski zaciskowe i taśmy, które – jak przypuszczają śledczy – były używane do skrępowania ofiary.
Dzięki dalszym działaniom operacyjnym ustalono, że w przestępstwo jest zamieszany jeszcze jeden cudzoziemiec, przebywający poza Warszawą. Tego samego dnia w Katowicach funkcjonariusze z tamtejszego zarządu CBŚP ujęli trzeciego porywacza – również Palestyńczyka.
Legalnie prowadzili w Polsce firmę, jeden z zatrzymanych ma kilka spółek
Po doprowadzeniu do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, cała trójka usłyszała zarzuty uprowadzenia dla okupu. Decyzją sądu mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani.
Kim są? Palestyńczycy to 40-letni Ahmad M. i 29-letni Hasan P. Z kolei Libańczyk to 24-letni Ahmed S.
– W Polsce legalnie prowadzili działalność gospodarczą związaną z pośrednictwem pracy. Jeden z zatrzymanych był w przeszłości notowany, dwaj pozostali mają czystą kartotekę – mówi nam nasz rozmówca znający sprawę.
Jeden z zatrzymanych ma kilka spółek o różnym profilu działalności, w Polsce posiada status rezydenta, działalność biznesową prowadzi tu od kilku lat.
Pozytywny finał sytuacji, która dla ofiary różnie mogła się skończyć, był możliwy dzięki – jak mówi rzecznik CBŚP – sprawnej i skoordynowanej współpracy polskich i niemieckich służb mundurowych. – To kolejny przykład skuteczności działań CBŚP i dowód na profesjonalizm funkcjonariuszy zaangażowanych w niezwykle trudną i niebezpieczną operację – wskazuje Krzysztof Wrześniowski.