Siatkówka

Liga Narodów: Heynen - spokojny poszukiwacz

Vital Heynen / Krzysztof Wiśniewski [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], from Wikimedia Commons
W piątek w Katowicach meczem z Koreą Południową Polacy zaczynają rywalizację w Lidze Narodów, która zastąpi Ligę Światową.

Belgijski trener Polaków Vital Heynen ma już za sobą dwa towarzyskie mecze z Kanadyjczykami, prowadzonymi przez Stephane'a Antigę. Pierwsze spotkanie Polacy przegrali 1:3, drugie wygrali 3:2. Heynen na razie szuka najlepszego składu i wygląda na to, że poszukiwania szybko się nie skończą.

Na razie ma 15 zawodników gotowych do rywalizacji w inauguracyjnym turnieju Ligi Narodów. W piątek Polacy zagrają w Spodku z Koreą Płd., a w sobotę i niedzielę – w Tauron Arenie z Rosją i Kanadą. Mecze ciekawe, szczególnie te w Krakowie, ale to nie jest czas, by wyciągać po nich kategoryczne wnioski.

Heynen próbuje różnych ustawień, daje szanse Bartoszowi Kurkowi, nie zapomina również o mistrzach świata juniorów. W meczach z Kanadą grali Bartosz Kwolek i Jakub Kochanowski, który szybko wyrasta na czołowego środkowego w dorosłej reprezentacji.

W środę wieczorem poznamy 14 zawodników przewidzianych do gry w Katowicach i Krakowie, prawdopodobnie odpadnie jeden z atakujących. Na razie zostało czterech (Kurek, Dawid Konarski, Łukasz Kaczmarek i Damian Schulz), a w rezerwie jest jeszcze leworęczny, mierzący 208 cm Maciej Muzaj.

Nikt nie może być pewny miejsca w zespole na kolejne turnieje w Łodzi, a później w Japonii (Osaka), USA (Chicago) i Australii (Melbourne). Liga Narodów to czas prób, a wyniki tych rozgrywek nie są wliczane do rankingu światowego, co ułatwi pracę trenerowi.

Jeśli chodzi o rozgrywających na razie Heynen stawia na doświadczenie. W pierwszym turnieju zobaczymy na tej pozycji Grzegorza Łomacza i Fabiana Drzyzgę. W pierwotnej wersji Heynen chciał dać szansę Marcinowi Januszowi (od nowego sezonu w Treflu Gdańsk), ale zmienił decyzję i postawił na Drzyzgę.

Jako libero zagrają rutynowany Paweł Zatorski lub młody Kacper Piechocki, ale już na lewym skrzydle (przyjęcie z atakiem) przewaga młodości (Aleksander Śliwka, Artur Szalpuk, Bartosz Bednorz) nad doświadczeniem (Michał Kubiak) jest wyraźna. Na środku bloku młodzi, Jakub Kochanowski i Bartłomiej Lemański, też mają przewagę nad rutynowanym Piotrem Nowakowskim. A przecież będący w odwodzie Mateusz Bieniek i Jan Nowakowski, nie mówiąc już o „złotym" juniorze Norbercie Huberze, to kolejne dowody, że Heynen myśli o przyszłości.

W drugim meczu z Kanadą, gdy Polacy przegrywali 0:2 w setach, Belg postawił na kilku rutyniarzy (Konarski, Kubiak, Zatorski, Drzyzga), wspierając ich Kochanowskim i Bednorzem. Wybór był słuszny, Polska wygrała 3:2.

W tym sezonie priorytetową imprezą będą wrześniowe mistrzostwa świata w Bułgarii i Włoszech. Ciśnienie będzie jednak mniejsze niż przed ubiegłorocznymi mistrzostwami Europy w Polsce. Wszyscy myślą bardziej o igrzyskach w Tokio, do których kwalifikacje zaczną się w przyszłym roku. A wtedy dołączy do naszej reprezentacji Kubańczyk Wilfredo Leon i to będzie już inna drużyna.

Janusz Pindera

I Turniej Ligi Narodów

Piątek: Polska – Korea Południowa (Katowice, 16.00)

Sobota: Polska – Rosja (Kraków, 16.00)

Niedziela: Polska – Kanada (Kraków, 16.00)

Wszystkie mecze na sportowych antenach Polsatu

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL