fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Gersdorf o projekcie PiS: godna kontynuacja bezprawia lat 80-tych

Fotorzepa / Robert Gardziński
Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf wydała we wtorek oświadczenie w związku z aktualną sytuacją wokół wymiaru sprawiedliwości.

Tekst oświadczenia rozpoczyna się od nawiązania do przypadającej na ostatni piątek 38. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. - Był on nie tylko oczywistym naruszeniem Konstytucji PRL (czego niestety, wobec braku sądu konstytucyjnego, nie sposób było obiektywnie zbadać), lecz co gorsza, jego wprowadzenie sprzeciwiało się elementarnym zasadom prawa państw cywilizowanych - zauważa I prezes Sądu Najwyższego.

Czytaj także:

Dalej, prof. Małgorzata Gersdorf odwołuje się do opublikowanego w czwartek wieczorem projektu nowej ustawy posłów Prawa i Sprawiedliwości dotyczącego sądownictwa. - Minęło 38 lat. I oto dokładnie 13 grudnia 2019 r. opinia publiczna została poinformowana o złożeniu przez grupę posłów projektu ustawy, którą można nazwać tylko w jeden sposób: o likwidacji niezależnej władzy sądowniczej - czytamy w oświadczeniu.

W opinii I prezes SN w druku sejmowym IX  kadencji nr 69 "znajdujemy godną kontynuację bezprawia lat 80. minionego stulecia". - Jest tam wszystko: zakaz korzystania przez sędziów z wolności słowa, ustanowienie mechanizmu inwigilacji oraz drastyczne ograniczenie ich prawa do posiadania profili w portalach społecznościowych, rozwinięcie katalogu przewinień dyscyplinarnych, które ubrano w najbardziej nieostre z możliwych słowa, próbę rozstrzygania ustawą ważności sędziowskich aktów powołania – wszak należących do prerogatyw prezydenckich, a nie uprawnień Sejmu - wylicza Gersdorf. - Przede wszystkim jednak znajdziemy w nim zakaz stosowania prawa. Tak jest. Bo jak inaczej można nazwać sytuację, w której sądom ogranicza się sferę kognicji, zabraniając badania – ze szkodą dla obywateli  –czy w świetle prawa przestrzegane są kompetencje władz - podkreśla.

Dalej prof. Gersdorf zaznacza, że "nie żyjemy i nie chcemy żyć, jako wolni obywatele dumnej Rzeczypospolitej, w państwie autorytarnym". - Odrzucaliśmy to w roku 1981 i nie zgadzamy się na to w roku 2019. Polska jest państwem członkowskim Unii Europejskiej, gdzie na władzę nakłada się wysokie wymagania; w którym każdy sąd może zadać pytanie Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej, bo wynika to wprost z art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – Traktatu, który przyjął Naród w referendum, a do którego nowelizacji, dzisiaj ucieleśnionej w Traktacie z Lizbony, walnie przyczynił się śp. Prezydent RP Lech Kaczyński. W takim państwie nie można uciszać sędziów, którym – to standard międzynarodowy wiążący Polskę – wolno nie tylko mieć poglądy na temat życia społecznego, ale nawet wolno je publicznie wyrażać - czytamy w oświadczeniu.

Gersdorf przypomina posłom i senatorom, że "wyroki TSUE mają moc obowiązującą nie tylko w jednej sprawie, lecz mogą być tak samo stosowane w każdej następnej, w której wyniknie ten sam problem".

Na zakończenie apeluje o ostateczne zaprzestanie nienawiści do sędziów i sądów jako broni w walce o władzę, zwłaszcza że "represje, tak jak w 1981 roku, będą raczej smutnym wyrazem bezsilności, a nie manifestacją siły".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA