fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

NSA pyta TSUE ws. wyborów do Sądu Najwyższego

Fotorzepa/Danuta Matloch
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał pierwsze odwołania od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa, która przedstawiała prezydentowi kandydatów do SN.

NSA dostrzegł problem prawny i zdecydował, że złoży do unijnego Trybunału Sprawiedliwości pięć pytań prejudycjalnych dotyczących konkursów do nowych izb Sądu Najwyższego. Chodzi o Izbę Dyscyplinarną oraz Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Sąd chce wiedzieć, czy konkursy do tych izb były przeprowadzone zgodnie z prawem unijnym. NSA prosi o odpowiedź w trybie przyspieszonym.

Całe postanowienie NSA można przeczytać TUTAJ.

O wysłaniu pytań prejudycjalnych do TSUE zdecydowano w czwartek na posiedzeniu niejawnym. Była to odpowiedź NSA na działanie KRS. Ta kilka dni wcześniej wysłała do Naczelnego Sądu Administracyjnego 19 odwołań kandydatów na sędziów do Sądu Najwyższego. Chodziło o osoby negatywnie przez nią zaopiniowane. Czterech kandydatów do Izby Cywilnej, sześciu do Izby Dyscyplinarnej, dwóch do Izby Karnej i siedmiu do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Do odwołań dołączono odpowiedź Krajowej Rady Sądownictwa w sprawie każdego z kandydatów.

Wszystkie odwołania wpłynęły do NSA łącznie, by – jak twierdzi KRS – sąd mógł się nimi zająć w tym samym czasie i składzie.

W związku z tym, że kilku kandydatów, składając odwołanie, powołuje się na niekonstytucyjność KRS, przed którą odbywał się konkurs na wakaty do Sądu Najwyższego, Rada chciała, by NSA zapytał Trybunał Konstytucyjny o rozstrzygnięcie kwestii konstytucyjności ustawy o KRS i wyboru nowych jej członków. Są one konsekwencją odwołań od decyzji KRS tych kandydatów, których Rada podczas konkursu do nowych izb odrzuciła.

NSA, gdy trafiły do niego odwołania odrzuconych kandydatów, wydał postanowienia zabezpieczające – te jednak nie przyniosły skutku, bo prezydent i tak wykonał uchwały KRS i powołał nowych sędziów do SN.

Odpowiedź unijnego Trybunału na pytania prejudycjalne NSA może mieć kluczowe znaczenie, bo dotyczą one legalności konkursów do Sądu Najwyższego. Odrzuceni kandydaci, którzy złożyli skargi do NSA, podnosili, że na prezydenckim obwieszczeniu o konkursie nie było wymaganej prawem kontrasygnaty premiera. Podkreślali też, że nowa Krajowa Rada Sądownictwa, która ich kandydatury oceniała, została wybrana niezgodnie z konstytucją.

O wszystko to NSA pyta teraz Trybunał w Luksemburgu. Gdyby ten orzekł, że konkursy nie były zgodne z prawem unijnym, znaczyłoby to, że wszyscy sędziowie z nowych izb SN: Dyscyplinarnej oraz Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, zostali wybrani w sposób wadliwy.

A to znaczy, że obie izby w obecnym kształcie nie mogłyby działać.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA