Reklama

Spór o asesorów: Potrzebna dobra wola czy nowela

Być może spór o asesorów uda się rozwiązać bez Sądu Najwyższego. Wystarczy, że KRS jeszcze raz przejrzy ich akta.

Aktualizacja: 07.11.2017 05:08 Publikacja: 06.11.2017 16:34

Spór o asesorów: Potrzebna dobra wola czy nowela

Foto: 123RF

W środę rano ma dojść do spotkania Dariusza Zawistowskiego, przewodniczącego KRS, z przedstawicielami asesorów oraz Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Na spotkanie został zaproszony Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, oraz Wiesław Johann, przedstawiciel prezydenta w KRS. Minister na spotkanie się nie wybiera.

– Skorzystałem z obowiązującego prawa i wysłałem wnioski do KRS o rzetelne i zgodne z prawem zbadanie kandydatur 265 asesorów i umożliwienie im orzekania. Skoro rada dopuściła się jawnego i rażącego złamania prawa, to nie widzę powodu prowadzić rozmowy z nim – uzasadnia minister.

Co więc dalej z asesorami? – Czekamy na uzasadnienie decyzji rady i będziemy pisać odwołania do Sądu Najwyższego – mówi Ewa Breś, asesor.

Coraz głośniej słychać, że młodzi prawnicy mogą zostać z niczym. Wszystko w rękach Sądu Najwyższego. Czy to jedyny sposób, by zażegnać konflikt? Asesorzy liczą na inicjatywę legislacyjną rządu lub parlamentu, która sprawi, że ich powołania mogłyby raz jeszcze zostać poddane ocenie KRS.

– Na to zawsze jest czas – mówi Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. Nie można wykluczyć, że taka nowela się pojawi. Na razie czekamy na decyzję KRS. Mówi się, że KRS mogłaby rozpoznać jeszcze raz sprawy 265 asesorów, korzystając z art. 45 ustawy o KRS. Jeśli tak się stanie i sprzeciwu KRS ostatecznie nie będzie, nie będzie potrzebny ani SN, ani jakakolwiek inicjatywa legislacyjna – wyjaśnia.

Reklama
Reklama

Art. 45 ustawy o KRS, który może uratować asesorów, mówi, że w przypadku ujawnienia nowych okoliczności rada może z urzędu lub na wniosek uczestnika postępowania ponownie rozpatrzyć sprawę. A aplikanci złożyli zaświadczenia o stanie zdrowia i są one aktualne. Najkrócej mówiąc, chodzi o doprowadzenie do sytuacji, by Rada mogła jeszcze raz zająć się aktami 265 asesorów.

Jaki jest główny zarzut wobec dokumentów, które dostarczyli? – Brak ważnych zaświadczeń o stanie zdrowia – podaje rada.

Zarzut ten odpiera jednak Małgorzata Manowska, dyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.

– Taki dokument każdy aplikant przedkładał w trakcie odbywania aplikacji i jest on w jego aktach osobowych. Są to zaświadczenia o zdolności do pełnienia służby sędziowskiej, a nie do odbywania aplikacji. Oni składali te zaświadczenia pod rządami przepisów, które nie ograniczały w czasie ważności zaświadczeń. Nie dostrzegam takiego przepisu ustawy ani rozporządzenia, które z mocą wsteczną ograniczałyby ich aktualność. Wprost przeciwnie, jest przepis przejściowy, z którego a contrario wynika, że egzaminowany aplikant nie musiał złożyć drugiego zaświadczenia – uzasadnia dyrektor Manowska.

Czy niejasna sytuacja wokół pierwszej grupy asesorów wstrzyma kolejne powołania?

– Nie – odpowiada wiceminister Piebiak.

Reklama
Reklama

I tłumaczy, że w kolejce czekają kolejni asesorzy. Jutro rano absolwenci KSSiP, którzy właśnie zdali egzamin sędziowski, będą wybierać sądy do orzekania z listy przygotowanej przez MS. Niebawem więc blisko 100 nowych asesorów odbierze powołania od ministra Zbigniewa Ziobry, a potem znów trafią przed oblicze KRS. Miejmy nadzieję, że bardziej szczęśliwie.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama