Sędziowie i sądy

KRS odbiera sędziom SN prawo do sądu - twierdzi Komitet Obrony Sprawiedliwości

123RF
Odmowa nadania biegu odwołaniom złożonym przez sędziów Sądu Najwyższego od negatywnych opinii KRS ws. oświadczeń o woli dalszego orzekania, to odebranie sędziom prawa do sądu - uznał Komitet Obrony Sprawiedliwości.

Takie odwołania skierowały do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego  skierował kierujący obecnie pracami SN Józef Iwulski oraz dwie sędzie SN: Maria Szulc i Anna Owczarek.   Odwołania złożyły za pośrednictwem przewodniczącego KRS, w trybie przewidzianym przez obowiązującą ustawę o KRS.

- Sędziowska część Rady, tj. wybrani do Rady sędziowie w sposób sprzeczny z konstytucją, w istocie nie posiadają statusu członków Rady, bowiem nigdy nie zostali do niej skutecznie powołani. Rada w obecnym kształcie nie ma należytego umocowania w ramach systemu prawnego określonego w Konstytucji — napisała w swym odwołaniu sędzia Szulc. - Oznacza to w konsekwencji, że opinia KRS dotknięta jest poważną wadą, która powinna skutkować jej uchyleniem, jako wydanej przez osoby nieuprawnione"

KRS nie przekaże jednak odwołań do SN. Jak poinformował pod koniec lipca rzecznik prasowy Maciej Miter, przewodniczący Rady Leszek Mazur nie nada biegu tym odwołaniom. Prezydium KRS zleciło wydziałowi prawnemu Rady analizę, czy odwołania są dopuszczalne. Jednocześnie wskazało, że zgodnie z ustawą o SN, odwołania od uchwał KRS rozpoznaje Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego. O decyzji przewodniczącego członkowie Rady zostali poinformowani podczas posiedzenia plenarnego.

"To tak jakby sąd drugiej instancji odmówił przekazania apelacji i pozostawił ja bez rozpoznania. Obowiązkiem KRS jest niezwłoczne przekazanie odwołań do Sądu Najwyższego" - komentowała na Twitterze adwokat Sylwia Gregorczyk-Abram, pełnomocnikiem Marii Szulc i Anny Owczarek.

Swoje stanowisko w sprawie przedstawił Komitet Obrony Sprawiedliwości, w skład którego wchodzą organizacje pozarządowe broniące niezależności sędziów i  praworządności. KOS przypomina, że zgodnie art. 44 ust. 2 ustawy o KRS, odwołanie wnosi się za pośrednictwem przewodniczącego, w terminie 2 tygodni od doręczenia uchwały z uzasadnieniem.

- Ani KRS, ani jej przewodniczący nie są stroną postępowania przed Sądem Najwyższym i nie mają żadnych uprawnień do weryfikacji złożonych odwołań. Jedynym obowiązkiem, jaki nakłada ustawa, jest przesłanie odwołań - wraz z aktami spraw - do Sądu Najwyższego - wskazuje KOS.

Dodaje, że odmowa nadania biegu pismom złożonym przez sędziów Sądu Najwyższego uniemożliwia sądową kontrolę uchwał nowej KRS i odbiera prawo do sądu składającym odwołania obywatelom.

KOS wezwał KRS do działania zgodnego z prawem.

W skład KOS weszło weszły m.in. stowarzyszenia sędziowskie oraz prokuratorskie, Helsińska Fundacja Praw Człowieka,  Archiwum im. Wiktora Osiatyńskiego, Amnesty Internationa i Forum Obywatelskiego Rozwoju FOR.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL