fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Trzecie podejście PiS do reformy Trybunału

Fotorzepa, Marta Bogacz
Kolejne ustępstwa nie kończą kluczowej w sporze obsady trzech miejsc w TK, na które aspiruje sześciu sędziów.

W trakcie posiedzenia senackich komisji: Praw Człowieka i Ustawodawczej, PiS zgłosił do uchwalonej przez Sejm nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym kilka istotnych poprawek wychodzących naprzeciw zastrzeżeniom opozycji oraz Komisji Weneckiej.

Pierwsza z nich odbiera prezydentowi prawo do przyspieszenia rozpoznania sprawy. Prezes TK będzie mógł wyznaczać termin rozprawy z pominięciem kolejności wpływu. Druga ogranicza nieco rolę prezydenta przy wyborze prezesa i wiceprezesa TK, a wzmacnia sam Trybunał. Prezydent ma powoływać prezesa spośród trzech przedstawionych mu kandydatów, a nie spośród co najmniej trzech, jak mówi teraz nowa ustawa.

Kolejna poszerza możliwość udziału rzecznika praw obywatelskich w sprawach przed TK, co Sejm mu ograniczył.

Kość niezgody

To już trzecia seria ustępstw PiS w sporze o Trybunał. Pierwszą była sama ustawa naprawcza, ale w trakcie prac nad nią większość sejmowa zgłosiła kolejne. Wśród nich jest zgoda na opublikowanie wstrzymywanych przez premier wyroków poczynając od 10 marca br., obniżenie kworum pełnego składu TK z 13 sędziów do 11 oraz odstąpienie od głosowania nad wyrokami większością dwóch trzecich głosów (chodzi o niektóre z nich). Mimo kolejnych ustępstw kilka kwestii jest wciąż nierozstrzygniętych, a zwłaszcza kluczowa w tym sporze „nadmiaru" kandydatów do Trybunału, tj. aspirujących na trzy miejsca w TK sześciu sędziów z rekomendacji PO i PiS.

Po drodze doszła kolejna drażliwa kwestia narzędzi blokujących TK, które PiS wprowadził do ustawy. Chodzi o to, że czterech sędziów w razie braku porozumienia co do rozstrzygnięcia może zażądać odroczenia rozprawy o trzy miesiące, a w razie niepowodzenia – jeszcze raz. Opozycja twierdzi, że to blokowanie TK w okresie, gdy PiS wprowadza kluczowe ustawy.

Rozbieżne oceny

– Zaproponowane poprawki zwiększające niezależność prezesa TK i samego Trybunału są w duchu oczekiwań Komisji Weneckiej – mówi prof. Genowefa Grabowska, dziekan Wyższej Szkoły Menedżerskiej w Warszawie. – Widać, że PiS chciałby zakończenia sporu, bo ma sprawy ważniejsze. Opozycja tego nie dostrzega, choć nie ma żadnych nowych argumentów prawnych. Został problem obsady sędziów, ale on ma już charakter polityczny.

Poprawki zgłosiło też biuro legislacyjne Senatu, m.in. wykreślenie przepisu, że stwierdzenie wygaśnięcia mandatu sędziego TK na skutek dyscyplinarnego orzeczenia wymagałoby zgody prezydenta.

Senator Piotr Zientarski z PO mówił, że ustawa demoluje Trybunał, prowadzi do jego fasadowości, a poprawki „wiosny nie czynią". Sam wniósł o przyjęcie wielu, a gdyby nie znalazły poparcia (co pewne) wniosek dalej idący o odrzucenie ustawy w całości.

Głosowanie nad poprawkami senackie komisje odroczyły do 19 lipca, a 20 ma się nimi zająć Senat.

– Potrzebujemy czasu na uporządkowanie poprawek, byśmy mogli odpowiedzialnie podjąć decyzję – powiedział przewodniczący obradom senator Michał Seweryński z PiS.

etap legislacyjny: przed głosowaniem w Senacie

Ubywa rygorów wobec TK

Ustępstwa PiS:

- publikacja zablokowanych wyroków poza jednym;

- rezygnacja z głosowania wyroków większością 2/3;

- obniżenie kworum całego składu TK z 13 do 11 sędziów;

- rezygnacja ze składu siedmiu sędziów na rzecz pięciu;

- ograniczenia dotyczące wyznaczania kolejności rozpraw;

- zmniejszenie swobody prezydenta w wyborze prezesa TK.

Sporne kwestie:

- obsada trzech miejsc w TK, na które aspiruje trójka sędziów rekomendowana przez PiS i trójka z PO;

- wstrzymywanie wyroku do pół roku przez czterech sędziów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA