fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Najważniejsze zmiany w prawie w 2018 r.

Adobe Stock
Właściwie kwestię zmian w polskim prawie w ubiegłym roku zdominowały dwie: po pierwsze nowy kształt Sądu Najwyższego i po drugie, nowe prawo dotyczące szkolnictwa wyższego i nauki.

To pierwsze stało się przedmiotem ostrej walki politycznej, zakończonej zmianami do zmian, czyli uwzględnieniem przez ustawodawcę „europejskich sugestii", szczególnie co do sędziów usuniętych z powodu obniżenia ustawą wieku przejścia w stan spoczynku. W sumie dotyczy to kilkunastu osób, w tym Pierwszej Prezes, ale stało się dowodem na to, że nie wszystkie zmiany, dokonane wbrew zaangażowanej społecznie części obywateli są w Polsce możliwe. Niemniej mamy Sąd Najwyższy w nowej strukturze, z dwiema zupełnie nowymi izbami i nowymi sędziami, i wciąż przed nami to, jak będzie teraz działał. Szczególne zainteresowanie budzi, jak zadziała Izba Dyscyplinarna, wyraźnie powołana do spraw prawników, bo przecież np. kasacje w sprawach odpowiedzialności zawodowej lekarzy pozostały w Izbie Karnej.

A lekarze to zawód nie mniej ważny dla ludzi jak prawnicy, a może nawet ważniejszy. Zmiana w zakresie odpowiedzialności dyscyplinarnej, w tym odpowiedzialności prawników, była potrzebna, bo wiele bulwersujących spraw kończyło się orzeczeniami wyraźnie łagodnymi, budzącymi społeczne wątpliwości, a przecież zawody prawnicze są zawodami zaufania publicznego i trzeba się starać by tego zaufania nie traciły. Czy działania Izby Dyscyplinarnej je wzmocnią czy wręcz przeciwnie, zobaczymy wkrótce.

Dziś jej działania budzą niepokój przez dużą aktywność organów dyscyplinarnych w zakresie przesłuchiwania sędziów uznanych za niepokornych w zakresie działalności orzeczniczej. Stanowi to nie tylko naruszanie niezawisłości sędziowskiej ale także niejednokrotnie naruszenie konstytucyjnego prawa każdego obywatela do wolności poglądów i wolności słowa, szczególnie w zakresie protestów przeciwko naruszaniu prawa.

Społeczeństwo obserwuje też „pełzające" zmiany w sądach powszechnych, bardziej faktyczne niż ustawowe. Ale ustawowe też, np. powrót do orzekania asesorów, kilka lat temu uznanych za instytucję niekonstytucyjną, a przecież powracających bez zmiany Konstytucji. Faktyczne - to zmiany prezesów sądów, niektóre dość zwykle, inne szokujące, jak sędzia sądu rejonowego na stanowisku prezesa sądu okręgowego.

Wreszcie Krajowa Rada Sądownictwa, która wprawdzie trwa w swym nowo wybranym składzie, ale jeśli pod wpływem europejskim nie przetrwa, co prawdopodobne, powstanie zamęt dziś nie do przewidzenia. Rada przecież w tym składzie podjęła wiele istotnych dla sądownictwa decyzji. Szkolnictwo wyższe pod rządem nowej ustawy, nazywanej przez autorów „Konstytucją dla nauki" , rozpoczęło proces trudnych zmian w uczelniach wyższych i instytucjach naukowych. Trudnych przede wszystkim ze względu na ludzi, których dotyczą, ale także z powodu braku wielu istotnych dla podejmowanych decyzji rozporządzeń. Ocena tych ogromnych zmian nie może być jednoznaczna. Z jednej strony, nowe prawo nie jest w stanie samo zmienić pozycji polskiej nauki w świecie, o której wiemy, że nie jest wysoka, ani też podnieść poziomu masowego dziś kształcenia na poziomie wyższym. Z drugiej, bez zmian burzących utrwalone struktury instytucjonalne i personalne, nie wydaje się możliwa zmiana jakościowa - konieczna i oczekiwana przez środowisko akademickie, szczególnie przez młodsze pokolenie pracowników badawczo-dydaktycznych. Ustawa przeszła burzliwy proces legislacyjny, z wielu rozwiązań zrezygnowano pod wpływem bardziej konserwatywnej części środowiska. Niektóre kontrowersyjne rozwiązania (np. ustawowy zakaz rozwiązania stosunku pracy z sędziami zatrudnionymi jako pracownicy akademiccy) pozostały. Wiele rzeczy oczekuje na uregulowanie w rozporządzeniach, które przesądzą o ich rzeczywistym kształcie.

Jednoznaczna ocena zmiany dziś nie jest możliwa, bo dopiero nabiera ona kształtu , ale ustawa to chyba dobry początek.

W nadchodzącym roku nieuchronnie nastąpi burza w szkołach, gdzie spotkają się dwa niemałe roczniki uczniów, w różnych momentach ale w tym samym roku przechodzące do wyższego poziomu kształcenia. Taki jest skutek wcześniejszej, gwałtownej reformy oświaty. I to z pewnością nie będzie dla uczniów dobry rok.

W 2019 roku będziemy też obserwować skutki uwłaszczenia lokatorów, co już na początku wywołało w Warszawie burzę „procentową".

Rok 2018 nie był rokiem spokojnym w polskim prawie, był raczej zderzeniem „rewolucyjnej transformacji" z oporem społecznym. Prawnicy obserwują też z dużym niepokojem postępujące obniżanie się autorytetu władzy ustawodawczej, które w expresowym tempie, niespotykanym w stabilnych demokracjach, przyjmuje ustawy, a następnie w równie expresowym tempie je zmienia, jakby rzeczywiste decyzje co do kształtu prawa pochodziły z innego niż ta władza źródła. Niestety, kolejny rok pod tym względem również nie zapowiada się spokojnie.

- prof. Teresa Gardocka, prawnik, Szkoła Prawa, Uniwersytet SWPS

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA