fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Maciej Gutowski, Piotr Kardas: SN wskazuje granice legalności działań władzy

Sąd Najwyższy podczas ogłaszania uchwały z 23 stycznia 2020 r.
Marek Domagalski
Tylko sądy mogą oceniać, wykładać i stosować przewidziane w ustawach procesowych przesłanki wadliwości orzeczeń. Kompetencja ta jest wyraźna.

Koncepcja tzw. reformy wymiaru sprawiedliwości od kilku lat generuje problemy wykraczające poza granice RP. W niwelowanie negatywnych skutków ustaw będących jej realizacją, a naruszających standardy unijne i konstytucyjne zaangażowane są nie tylko polskie instytucje i środowiska prawnicze, ale także organy UE. Szczególne komplikacje związane są z oceną spełnienia przesłanki niezależności sądów w przypadkach powołania sędziów na wniosek nowej KRS.

Oceny obowiązujących regulacji pod kątem prawa UE dokonał TSUE w wyroku z 19 listopada 2019 r. (C-585/18, C-624/18 i C-625/18). Stanowisko TSUE nie wywołało jednak refleksji zmierzającej do usunięcia wadliwości polskiego systemu prawa, lecz reakcje konfrontacyjne, pogłębiające chaos i stan niepewności w wymiarze sprawiedliwości. W orzecznictwie pojawiły się rozbieżne stanowiska w sprawie znaczenia powołania sędziów na wniosek neoKRS z punktu widzenia konstytucyjnej i unijnej zasady niezależności sądu. Z jednej strony w karnoprawnej problematyce nienależytej obsady sądu sprzeczne stanowiska wyrażono: w uchwale Izby Dyscyplinarnej (sygn. II DSI 54/18), afirmującej własny status jako „sądu" oraz postanowieniu Izby Karnej (sygn. III KO 154/18 i III KZP 4/19), wyrażającym zasadnicze wątpliwości w tej kwestii. Z drugiej strony przeciwstawne poglądy dotyczące cywilnoprawnych aspektów sprzeczności składu sądu z przepisami prawa zaprezentowano: w uchwale Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (sygn. I NOZP 3/19) oraz wyroku Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (sygn. III PO 7/18).

Czytaj też:

Obok rozbieżności poglądów w kwestii przesłanek niezależności sądu pojawiły się inicjatywy ustawodawcze mające na celu zablokowanie debaty o niezależności sądów za pomocą sankcji dyscyplinarnej oraz wyłączenia dopuszczalności orzekania w tej sprawie przez sądy. W tej sytuacji pierwsza prezes SN na podstawie art. 83 par. 1 ustawy o SN wystąpiła do SN z wnioskiem z 15 stycznia 2020 r. (BSA I-4110-1/20) o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego w celu zapewnienia jednolitości orzecznictwa w kwestii prawnego znaczenia powołania sędziów na wniosek neoKRS i przesądzenia, czy powołani w ten sposób sędziowie – sądów powszechnych i SN – mogą być uznani za tworzących niezależny sąd.

Sąd orzekał w tym wypadku w składzie poszerzonym – połączonych izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Uchwała zapadła – w dopuszczalny na gruncie art. 86 § 2 ustawy o SN sposób – bez udziału izb: Spraw Publicznych i Kontroli Nadzwyczajnej oraz Dyscyplinarnej, ponieważ złożone są one w całości z sędziów, których dotyczył problem objęty wnioskiem. Inni sędziowie SN wyłonieni przez neoKRS zostali natomiast wyłączeni ze składu na mocy postanowienia z 17 stycznia 2020 r., bo osoby bezpośrednio zainteresowane rozstrzygnięciem w sprawie nie powinny uczestniczyć w jej rozstrzyganiu.

Jaki spór?

Sąd Najwyższy, procedując na podstawie art. 83 ustawy o SN, pominął pozorny „spór kompetencyjny", który według marszałek Sejmu miał zaistnieć między Sejmem a Sądem Najwyższym. Badanie przez SN konsekwencji udziału w składach sędziowskich osób wyłonionych przez nową KRS nie mogło podważać wyłącznego prawa Sejmu do stanowienia ustaw oraz kwestionowania kompetencji prezydenta do powoływania sędziów. Nie jest możliwe jednoczesne wykonywanie lub niewykonywanie tych samych kompetencji przez Sejm RP i SN, ponieważ ich uprawnienia są całkowicie rozłączne. Sejm nie ma kompetencji w sferze orzeczniczej, a SN w ustawodawczej. Artykuł 175 konstytucji powierza sprawowanie wymiaru sprawiedliwości wyłącznie sądom. Tylko sądy mogą oceniać, wykładać i stosować przewidziane w ustawach procesowych przesłanki wadliwości orzeczeń (art. 379 pkt. 4 k.p.c.; art. 439 § 1 pkt. 3 k.p.k.). Kompetencja SN jest tu więc wyraźna literalnie (art. 83 ustawy o SN), systemowo (art. 175 konstytucji), funkcjonalnie (art. 183 konstytucji) oraz na gruncie prawa unijnego.

Nie tylko w prawie polskim

Wydając uchwałę składu połączonych izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., SN wypełnił obowiązek wynikający z ustawy o SN, traktatów i wyroku TSUE z 19 listopada 2019 r. Zdecydował się na rozstrzygnięcie problemu będącego przedmiotem zagadnienia prawnego z mocą zasady prawnej, usuwając rozbieżności w wykładni prawa występujące w orzeczeniach SN stosujących wskazania TSUE co do interpretacji prawa Unii Europejskiej. Prawo to wszakże stosują i wykładają także sądy krajowe, co wprost wskazał TSUE w wyroku z 19 listopada 2019 r. zobowiązującym SN do zbadania – po pierwsze – w zakresie niezależności i niezawisłości KRS: (1) jej niezależności od władzy ustawodawczej wykonawczej i prezydenta RP (aspekty zarówno faktyczne, jak i prawne), (2) zakresu kontroli sądowej uchwał KRS (ta została ograniczona), (3) okoliczności, w których członkowie KRS zostali wybrani, (4) sposobu, w jaki KRS wypełnia zadanie stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Po wtóre – w zakresie Izby Dyscyplinarnej – na tle zasady skutecznej ochrony: (1) wyłączności orzekania w sprawach przejścia w stan spoczynku, (2) obsadzenia wyłącznie przez nowo powołanych sędziów, (3) szczególnej autonomii w SN, co daje jej pozycję swoistego sądu w sądzie.

Z punktu widzenia uchwały SN z 23 stycznia 2020 r. istotne jest podkreślenie, że unijny porządek prawny obowiązuje bezpośrednio w naszym systemie jako autonomiczny. Prawo unijne nie podlega ratyfikacji, gdyż procedura ratyfikacyjna (art. 90 ust. 2 i 3 Konstytucji RP) przebiegała na etapie akcesji, a zgodność samego traktatu akcesyjnego z konstytucją została rozstrzygnięta w wyroku TK z 11 maja 2005 r., K 18/04. Sąd Najwyższy, stosując prawo unijne, ma obowiązek uwzględnić zasadę pierwszeństwa prawa unijnego (art. 91 ust. 3 konstytucji), nakładającą obowiązek zastosowania normy unijnej i niestosowania prawa wewnętrznego (por. np. Van Gend en Loos 26/62, Costa 6/64, wyrok SN z 10 grudnia 2015 r., V CSK 186/15). Uchwała SN znajduje podstawy kompetencyjne, nie tylko zatem w prawie polskim, lecz również w prawie UE.

Dwa mechanizmy

Odnosząc się do prawnego znaczenia powołania sędziów na wniosek neoKRS, SN stwierdził, że udział tak powołanego sędziego w składzie orzekającym SN powoduje, iż mamy do czynienia – w postępowaniu karnym – z „nienależytą obsadą sądu w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k., zaś w postępowaniu cywilnym „ze sprzecznością składu sądu z przepisami prawa w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c.". SN uznał, że w przypadku powołanych na wniosek neoKRS sędziów sądów powszechnych udział w składzie orzekającym sędziego powołanego na wniosek neoKRS skutkuje wadliwością składu, jedynie gdy „wadliwość procesu powołania prowadzi w konkretnych okolicznościach do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP; art. 47 Karty praw podstaswowych oraz art. 6 EKPCz".

SN, wskazując generalnie na wadliwość powołania sędziów na wniosek neoKRS, zastosował dwa mechanizmy stabilizujące z perspektywy pewności orzecznictwa i bezpieczeństwa prawnego. Po pierwsze, w odniesieniu do sędziów sądów powszechnych i wojskowych wprowadził dodatkowy warunek: konieczność oceny znaczenia wadliwości procesu powołania sędziego dla naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności w konkretnej sprawie, co w świetle dotychczasowej praktyki orzeczniczej może być trudne do wykazania.

Po wtóre, w odniesieniu do sędziów sądów powszechnych i sędziów SN, mechanizm prowadzący do wyłączenia możliwości powoływania się na przesłankę wadliwości składu w przypadku sędziów powołanych na wniosek neoKRS w odniesieniu do orzeczeń wydanych w składach z udziałem takich sędziów przed podjęciem uchwały SN, a w przypadku postępowań prowadzonych na podstawie k.p.k. także do orzeczeń wydanych 23 stycznia 2020 r.

Zarazem w odrębnym punkcie uchwały SN stwierdził, że żaden z mechanizmów stabilizujących nie odnosi się do orzeczeń Izby Dyscyplinarnej, bez względu na datę ich wydania. Istotny wydaje się tu brak możliwości kontroli orzeczeń Izby Dyscyplinarnej oraz niespełnianie przez tę Izbę standardu unijnego i konstytucyjnego.

Uchwała SN dotyczy zagadnienia niezależności sądów. Wyznacza sposób wykładni prawa oraz przesłanki oceny skutków naruszenia prawa w zakresie wadliwości składu orzekającego. Niezależnie od mechanizmów stabilizujących system prawny nie pozostawia wątpliwości, że nie zachowano zgodności z normami konstytucyjnymi i unijnymi w nowo skonstruowanym procesie powoływania sędziów na wniosek neoKRS.

Uchwała ma charakter wykładniczy. Nie odnosi się do obowiązywania przepisów prawa stanowiących podstawę rozstrzygnięcia, lecz wskazuje sposób ich interpretacji i stosowania z uwzględnieniem przepisów Konstytucji RP oraz przepisów prawa UE. Zawiera także wykładnię przepisów proceduralnych dotyczących składu sądu jako jednego z podstawowych elementów wyznaczających przesłankę niezależności sądu, wskazując, że zasadniczo udział w składzie sądu sędziego powołanego na wniosek neoKRS sprawia, iż sąd taki pozbawiony jest przymiotu niezależności. Przesądza, że orzeczenia takich sądów są wadliwe ze względu na nienależytą obsadę sądu lub sprzeczność składu sądu z przepisami prawa, zaś odniesieniu do sędziów SN wyłącza możliwość uczestniczenia sędziów SN powołanych na wniosek neoKRS w składach orzekających bez rażącego naruszenia prawa, bowiem sam udział takiego sędziego w składzie orzekającym powoduje wadliwość składu.

Nieco mniej kategorycznie określa skutki wynikające z niewłaściwego powołania w orzecznictwie sądów powszechnych i wojskowych, choć także, w razie wykazania związku między wadliwym powołaniem a naruszeniem standardu niezawisłości i bezstronności, możliwe jest kwestionowanie orzeczenia sądu z uwagi na tę przesłankę. Znaczenie uchwały SN wydaje się zatem ogromne, zwłaszcza że zgodnie z ukształtowanymi zasadami stanowisko wyrażone w uchwale wykładniczej kształtuje linię orzeczniczą sądów oraz wskazuje granice legalności działań władzy publicznej.

Autorzy są profesorami i adwokatami

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA