fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o polityce

Opozycja: Nie dopuścić, by Polska na zewnątrz miała jedynie twarz PiS

AFP
Opozycja musi odrzucić szantaż, że krytyka polityki zagranicznej rządu jest niepatriotyczna.

Jarosławowi Kaczyńskiemu i jego akolitom niełatwo będzie zmieścić się w polityce Bidena. Związali oni przez ostatnie lata swój – i niestety Polski – los z odchodzącym dziś w niesławie Trumpem. Faktyczny władca Polski fotografował się w trumpowskiej czapeczce, politycy PiS obrażali prezydenta elekta, a prezydent Duda mówił, że ma z Trumpem „jednakowe spojrzenie na politykę", i przez miesiąc nie chciał uznać zwycięstwa Bidena w wyborach.

Biden i jego ludzie chcą odnawiać i Stany, i cały Zachód jako wspólnotę wartości. Kaczyński i jego rządy te wartości niszczą. Nowy prezydent USA i jego ludzie nie przejdą nad tym do porządku dziennego, niezależnie od głębszej wspólnoty interesów Polski i USA.

To nie są dla Polski dobre wiadomości. W interesie naszego państwa jest bowiem, by polski rząd miał nie tylko elementarnie poprawne stosunki z największym partnerem w NATO, ale byśmy byli z Ameryką w autentycznym sojuszu wartości i interesów.

Niestety, nie ma co liczyć na to, że Kaczyński w imię racji stanu zmieni kurs. PiS nie przestanie tłamsić wolnych sądów. Nie powstrzyma się od prób wzięcia pod but wolnych mediów – finalizuje przejmowanie gazet lokalnych przez państwowo-partyjny koncern i zakazuje kupna radia przez biznes, którego nie kontroluje. PiS nie cofnie upartyjniania dyplomacji – nowa ustawa o służbie zagranicznej ma ten proces domknąć. Kaczyński nie skończy też uprawiania polityki przez sianie nienawiści – będzie z uporem powtarzał kazanie starachowickie.

Tam, gdzie Kaczyński i PiS mają do wyboru swój interes polityczny i interes państwa, wybierają ten pierwszy. Tak było, gdy grozili zawetowaniem budżetu UE, by bronić skoku na sądy. Tak będzie i ze stosunkami z USA. Tydzień temu polski Senat przegłosował rezolucję wyrażającą solidarność z narodem amerykańskim po ataku na Kapitol i chęć wzmocnienia współpracy z nowym rządem w Waszyngtonie. Senatorowie z PiS głosowali przeciw.

Polska opozycja – dla dobra państwa – musi z tego wyciągnąć twarde wnioski. Nie możemy pozwolić, by Polska była w rodzinie państw Zachodu jeszcze bardziej izolowana. Nie możemy dopuścić, by Polska na zewnątrz miała jedynie twarz PiS. Zarówno Platforma Obywatelska, jak i cała demokratyczna opozycja muszą przedstawiać alternatywną wobec PiS koncepcję polskiej polityki zagranicznej – opartą na racji stanu – jednoznacznie zachodnią, demokratyczną i dojrzałą. PO wypracowała taki program przed wyborami 2019 roku, musi on być w nowej sytuacji uaktualniany i wyraźniej pokazywany – zarówno Polakom, jak i partnerom zewnętrznym.

Partnerzy amerykańscy muszą wiedzieć, że w Polsce są też partnerzy do ambitnego projektu odbudowy partnerskiego sojuszu Unii Europejskiej z USA, do promocji demokracji i praworządności na Wschodzie, nieobciążeni łamaniem ich u siebie w kraju – albo do rozmów na serio o walce ze zmianami klimatu.

By to osiągnąć, potrzeba wzmocnienia, mimo trudności, które piętrzy koronawirus, międzynarodowych aktywności opozycji, zwłaszcza parlamentarnych, w tym Senatu.

Zasadnicza zmiana polityczna w USA, a jednocześnie brnięcie PiS w coraz bardziej szkodliwą dla kraju politykę zagraniczną, tworzą okazję do współpracy całej opozycji. W kwestiach podatków, energetyki czy światopoglądu opozycja się różni. Na główne sprawy polityki zagranicznej wszyscy – od PSL i Ruchu Hołowni, przez PO po Lewicę – patrzymy bardzo podobnie. I współpraca w tej dziedzinie może być startem do współpracy opozycji. Musimy pokazywać łączące nas, i różniące od PiS, fundamenty polityki zagranicznej:

Polska jako część wzmacniającej się, także strategicznie, Unii, a nie ją kontestująca; Polska dążąca do odnowy i wzmocnienia NATO na bazie wartości demokratycznych, a nie je lekceważąca; Polska jako partner demokratycznych Stanów Zjednoczonych, a nie sprowadzana do roli pomagiera przywódcy światowego ruchu prawicy populistycznej;

Polska realnie aktywna na Wschodzie dzięki sile swej pozycji na Zachodzie, a nie bezradność przykrywana okrzykami, jak w kwestii Białorusi;

polska polityka zagraniczna i aparat dyplomacji aktywnie pomagające państwu i gospodarce w odbudowie potencjału po pandemii, a nie służące interesom jednej partii.

Wypełnienie tych fundamentów konkretną treścią będzie realizacją racji stanu. To zadanie opozycji byłoby łatwiej zrealizować, gdyby powołała np. komitet koordynujący do spraw międzynarodowych. Nie tylko recenzowałby on kolejne absurdy PiS-owskiej dyplomacji, ale przedstawiał konkretne rozwiązania alternatywne.

Opozycja musi odrzucić PiS-owski szantaż, jakoby krytyka polityki zagranicznej rządu była niepatriotyczna. To PiS pierwszy zerwał dekadę temu konsensus w polityce zagranicznej, wypowiadając kalumnie o tym, że polski rząd wraz z Putinem zabił własnego prezydenta i nazywając nasz kraj „kondominium rosyjsko-niemieckim". Szkody wywoływane przez politykę zagraniczną Kaczyńskiego, antyzachodnią i opartą na ułudzie sojuszu prawicowych autokracji, już dziś są ogromne. I każdy rok je powiększa. Z taką polityką nie może być konsensusu. Takiej polityce, dla dobra Polski, trzeba się przeciwstawić.

PiS skazuje Polskę na samotność i dryf na Wschód. Opozycja musi temu zapobiec. Nikt z zewnątrz tego nie zrobi.

Marcin Bosacki, senator, były ambasador RP w Kanadzie;

Andrzej Halicki, eurodeputowany, były przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych;

Danuta Jazłowiecka, senator, była eurodeputowana;

Bogdan Klich, senator, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Senatu;

Aleksander Pociej, senator, przewodniczący grupy EPL w Radzie Europy;

Dariusz Rosati, poseł, były minister spraw zagranicznych, były eurodeputowany;

Radosław Sikorski, eurodeputowany, były minister spraw zagranicznych;

Grzegorz Schetyna, poseł, były minister spraw zagranicznych, były przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych;

Robert Tyszkiewicz, poseł, przewodniczący Komisji Łączności z Polakami, były przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych;

Paweł Zalewski, poseł, były przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych, były eurodeputowany

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA