Reklama

Ile w tym roku można zarobić przy zbiorze warzyw i owoców?

Coraz trudniej o sezonowe ręce do pracy - właścicieli sadów i pól dodatkowo czeka konkurencja ze strony innych branż, m.in. transportu i budowlanki, które w trakcie tegorocznych wakacji zgłaszają większe zapotrzebowanie na tymczasowych pracowników, niż przed pandemią - pisze Business Insider Polska.

Aktualizacja: 14.06.2021 08:59 Publikacja: 14.06.2021 08:49

Ile w tym roku można zarobić przy zbiorze warzyw i owoców?

Foto: PAP/Wojciech Pacewicz

Późną wiosną ruszają prace sezonowe, jeszcze w poprzedniej dekadzie bardzo popularne wśród chcącej sobie dorobić młodzieży. Czasy jednak się zmieniają i dziś o pracownika coraz trudniej, mimo że plantatorzy w ostatnich latach podnieśli stawki.

Przykładowo, zbieracze truskawek w Polsce mogą obecnie zarobić nawet i ponad 5 tys. zł na rękę, aczkolwiek w praktyce widełki najczęściej wynoszą 2,5 - 4 tys. zł. Choć stawki te dla studentów czy obcokrajowców zza wschodniej granicy brzmią atrakcyjnie, coraz mniej osób odpowiada na oferty. W tym roku może być jeszcze gorzej, gdyż sadownicy i rolnicy mają silną konkurencję, jeśli chodzi o ofertę prac sezonowych.

Deficyt pracowników wśród plantatorów to nie tylko polska domena – przykładowo włoscy producenci truskawek muszą wybierać, z których grządek owoce będą zrywane, a na których zgniją. W wielu gospodarstwach nie ma bowiem tylu rąk do pracy, by zebrać cały plon. W efekcie już na południu słonecznej Italii maleją areały truskawek – rolnicy wolą zainwestować w inne, bardziej opłacalne w produkcji owoce czy warzywa. Podobnie w kolejnych latach może być i w naszym kraju.

Ile dziś można zarobić na zbieraniu truskawek czy innych owoców? Wszystko zależy od tego, jaki poziom cen obowiązuje w skupach oraz jak rozlicza się właściciel plantacji – na akord czy godzinowo. Wiele więc zależy od tego, w jakim czasie napełniamy łubianki owocami, oraz ile godzin dziennie na to poświęcamy. Obecne stawki oscylują na poziomie 3-4 zł za kilogram zebranych owoców, a dzienna dniówka przekracza 200 zł. Jeszcze przed pandemią było to o połowę mniej.

Przy narastającym deficycie rąk do pracy plantatorzy nie mogąc znieść widoku niezerwanych, gnijących owoców, zaczęli w ostatnich latach rozkręcać inicjatywę "Zbierz to sam". Zapraszają wszystkich na swoje pola do zbierania owoców, które można następnie kupić od właściciela gospodarstwa w cenie nawet niższej, niż ta obowiązująca w punktach skupu, nie mówiąc już o stawkach na straganach, czy półkach sklepowych.

Reklama
Reklama

Sporo ofert na portalach internetowych pochodzi zza granicy, gdzie stawki za prace sezonowe są wyższe. Pracowników najczęściej szukają właściciele gospodarstw z Niemiec, Szwecji, Danii, Francji czy Wielkiej Brytanii. Stawki godzinowe przeważnie zamykają się w przedziale 9-10 euro za godzinę pracy brutto. Godziny nadliczbowe to 135 proc., w sobotę zarobimy 135-150 proc., a w niedzielę nawet 200 proc.

Do wynagrodzenia podstawowego dochodzą również dodatki wakacyjne w wysokości 8,33 proc. dochodów brutto, naliczane od godzin podstawowych, zwykle to koszt na poziomie ok. 1 tys. zł. Finalnie miesięczne pensje wahają się przeważnie od 1,5 do 3 tys. euro. Brzmi to atrakcyjnie, jednak warto pamiętać, że w wielu przypadkach najlepiej wychodzimy, pracując na akord, ponadto musimy się liczyć z podatkiem (25 proc.), a także koniecznością opłaty za nocleg, o wyżywieniu już nie wspominając.

Rynek pracy
Programy dobrowolnych odejść w nowej odsłonie. Częściej kameralne niż masowe
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Rynek pracy
Rynek pracy USA zaskoczył. Po tych danych Fed może wstrzymać cięcia
Rynek pracy
AI zmienia rynek pracy. W Polsce wolniej niż na świecie
Rynek pracy
Prezes Randstad: Zetki nie są pierwszym pokoleniem, któremu trudno na rynku pracy
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama