fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Radcowie

Radca prawny dostał naganę za to, że straszył postępowaniem - wyrok Sądu Najwyższego

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Kodeks etyki radców prawnych mówi wprost, że prawnik nie może w swych wystąpieniach grozić postępowaniem karnym ani dyscyplinarnym.

Robert N., warszawski radca prawny, nie uniknie nagany. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego oddaliła we wtorek jego skargę kasacyjną na rozstrzygnięcie korporacyjnego sądu. Mecenasowi postawiono zarzut złamania jednego z przepisów kodeksu etyki. Chodzi o art. 38 pkt 1 i 2. Stanowią one, że radca, korzystając przy wykonywaniu zawodu z wolności słowa i pisma, nie może przekraczać granic określonych przepisami prawa i rzeczową potrzebą.

Poza tym nie może w swych zawodowych wystąpieniach grozić postępowaniem karnym lub dyscyplinarnym. Tymczasem Robert N. miał właśnie grozić koledze po fachu taką odpowiedzialnością. Obaj panowie byli obrońcami jednego oskarżonego. Drugi z obrońców reprezentował też inne osoby. N. podnosił, że takie działanie rodzi konflikt interesów. Odgrażał się też prawnikowi, że poinformuje o jego działalności sąd, że grozić mu będzie odpowiedzialność karna i dyscyplinarna.

Czytaj także:

Wyższy Sąd Dyscyplinarny Krajowej Izby Radców Prawnych utrzymał dla Roberta N. karę nagany. Niezadowolony z tego orzeczenia obwiniony wnosił o uniewinnienie lub uchylenie zaskarżonego orzeczenia. ID oddaliła jego kasację jako oczywiście bezzasadną.

Ostatecznie immunitet straciła we wtorek także sędzia Aleksandra M.-P. złapana na jeździe po pijanemu. Nie pomogło podważanie pomiarów alkomatu, kilka przeprowadzonych badań potwierdziło jazdę na podwójnym gazie. SA-SD we Wrocławiu uchylił sędzi immunitet. ID utrzymała decyzję w mocy.

Sygnatura akt: II DSI 34/20, II DO 21/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA