Reklama

„Potwór: Historia Eda Geina”: Pornografia śmierci

Tym razem historia kolejnego słynnego zbrodniarza nie wszyła najlepiej.
„Potwór: Historia Eda Geina”, Max Winkler, Ian Brennan, dystr. Netflix

„Potwór: Historia Eda Geina”, Max Winkler, Ian Brennan, dystr. Netflix

Foto: mat.pras.

Jeśli źródłowej historii starcza na cztery odcinki, to warto na tym poprzestać i nie rozciągać na siłę scenariusza. Niestety „Potwór: Historia Eda Geina” to produkcja niepotrzebnie rozpisana na osiem odcinków. Genialna gra aktorska Charliego Hunnama jest rozcieńczana przez irracjonalne skoki w czasie. Raz trafiamy do domu niemieckiej nadzorczyni obozu koncentracyjnego Ilse Koch, a czasem oglądamy karierę Alfreda Hitchcocka i zatrudnianych przez niego aktorów. Niektóre wątki odciągają od głównej fabuły i sprawiają, że akcja, zamiast posuwać się naprzód, niepotrzebnie skacze w bok.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama