Reklama

„Potwór: Historia Eda Geina”: Pornografia śmierci

Tym razem historia kolejnego słynnego zbrodniarza nie wszyła najlepiej.
„Potwór: Historia Eda Geina”, Max Winkler, Ian Brennan, dystr. Netflix

„Potwór: Historia Eda Geina”, Max Winkler, Ian Brennan, dystr. Netflix

Foto: mat.pras.

Jeśli źródłowej historii starcza na cztery odcinki, to warto na tym poprzestać i nie rozciągać na siłę scenariusza. Niestety „Potwór: Historia Eda Geina” to produkcja niepotrzebnie rozpisana na osiem odcinków. Genialna gra aktorska Charliego Hunnama jest rozcieńczana przez irracjonalne skoki w czasie. Raz trafiamy do domu niemieckiej nadzorczyni obozu koncentracyjnego Ilse Koch, a czasem oglądamy karierę Alfreda Hitchcocka i zatrudnianych przez niego aktorów. Niektóre wątki odciągają od głównej fabuły i sprawiają, że akcja, zamiast posuwać się naprzód, niepotrzebnie skacze w bok.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama