fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Po ataku w Grazu zaostrzona ochrona wszystkich synagog

AdobeStock
Imigrant z Syrii przyznał się do ataku na lidera lokalnej społeczności żydowskiej. Antysemityzm w Austrii ma jednak nie tylko islamskie oblicze.

Graz to drugie co do wielkości miasto Austrii i stolica południowo-wschodniego landu Styria. W sobotę młody mężczyzna zaatakował kijem baseballowym przewodniczącego miejscowej gminy żydowskiej Eliego Rosena. Było to przed synagogą, na której ostatnio ktoś wypisywał antyżydowskie hasła.

Kanclerz Sebastian Kurz ogłosił na Twitterze, że jest wstrząśnięty i że w Austrii nie powinno być miejsca na antysemityzm. Zapowiedział też szybkie pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności. Podejrzanego zatrzymano następnej nocy.

To 31-letni Syryjczyk, który w Austrii przebywa od 2013 roku, uzyskał azyl i nigdy nie pracował – podał w poniedziałek szef MSW Karl Nehammer. Syryjczyk przyznał się do ataku, minister mówił o „islamistycznym motywie".

Jak wyliczały media austriackie, wcześniej obierał sobie nie tylko cele związane ze społecznością żydowską. Atakował też siedzibę stowarzyszenia gejów i lesbijek w Grazu, dom publiczny oraz kościół katolicki.

Teraz pod ścisłą ochroną policji będą wszystkie synagogi w Austrii.

– To nie był jednostkowy przypadek – mówili przedstawiciele społeczności żydowskiej. Szef gminy izraelickiej w Wiedniu Oskar Deutsch stwierdził wprost: gdybyśmy sami nie dbali o bezpieczeństwo, sami nie finansowali ochrony swoich budynków, to „rodzice nie wysyłaliby swoich dzieci do żydowskich szkół".

Gmina, na której czele stoi Deutsch, opublikowała niedawno raport o incydentach antysemickich w 2019 roku. Doliczono się ich 550. Czy to dużo? – Na pewno dużo więcej niż kilka lat wcześniej (w 2014 było 255, a dekadę temu poniżej stu).

I dużo w porównaniu z innymi krajami, gdzie stosowano podobną metodę badania: w Wielkiej Brytanii było 1805 incydentów, a ma ona 66 milionów mieszkańców (Austria 9 mln, jej stolica – ledwie 1,8 miliona, a to z Wiednia pochodzą wszystkie wymienione w raporcie przykłady incydentów, poza wpisami internetowymi, które można zrobić w dowolnym miejscu). Incydenty są w raporcie podzielone na pięć grup – od (fizycznych) napadów po publikacje i wpisy. Tych pierwszych było sześć (przede wszystkim ataki w wiedeńskim metrze na dzieci, których pochodzenie żydowskie było rozpoznawalne po ubraniu, głównie po kipie na głowie), tych drugich 209 – w tym skierowany do przewodniczącego Deutscha i polubiony przez wielu internautów komentarz pod tekstem na portalu popularnej gazety: „austriackie społeczeństwo ma już od dawna pana dość, w Izraelu jest dla pana dosyć miejsca".

Jest też podział na środowiska, z których wywodzą się sprawcy, jeżeli to się dało określić (w około 40 proc. przypadków się nie udało). Zdecydowanie dominuje skrajna prawica, odpowiada za 268 incydentów, skrajna lewica za 25, a muzułmanie za 31 (oni jednak dokonali najwięcej napadów fizycznych, oni też najczęściej dopuszczają się gróźb). Napadem fizycznym był niewątpliwie sobotni atak w Grazu.

Historia społeczności żydowskiej w Grazu wygląda jak w wielu miastach austriackich i niemieckich: nagle się urywa. Graz został ogłoszony „judenfrei" (wolnym od Żydów) wiosną 1940 r. Dwa lata wcześniej Żydów było tam około 2,5 tysiąca – niewiele więcej niż 1 proc. mieszkańców.

Anszlus, czyli przyłączenie Austrii do Trzeciej Rzeszy w marcu 1938 r., nazwany jest w tekście wkroczeniem narodowych socjalistów do Austrii. Było ono, czytamy, przygotowaniem do szybkiego końca kwitnącego żydowskiego życia w mieście. Jeszcze przed anszlusem bez pomocy Niemców niszczono tu witryny sklepów należących do Żydów.

Potem na wzór niemiecki wprowadzano zakazy dla ich społeczności: korzystania z miejscowego kąpieliska, wykonywania niektórych zawodów, w maju 1938 wyrzucono żydowskie dzieci ze szkół i rozwiązano wszystkie organizacje żydowskie. Kilka miesięcy później doszło do pogromów, spłonęła wielka synagoga, a 300 Żydów wywieziono do obozu koncentracyjnego Dachau.

Szczęśliwie jedna piąta Żydów z Grazu się uratowała, udało im się przed listopadem 1938 r. wyemigrować do ówczesnej Palestyny. Po zakończeniu drugiej wojny niewielka grupka Żydów osiadła znowu w Grazu, ale nową synagogę postawiono tu dopiero w roku 2000.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA