3 sierpnia ubiegłego roku funkcjonariusze policji z Galveston, P. Brosch i A. Smith, zostali sfotografowani jak, jadąc na koniach, prowadzili za sobą na sznurku 43-letniego Donalda Neely'ego, skutego w kajdanki. Neely to Afroamerykanin, a zdjęcie wywołało powszechne skojarzenie z czasami niewolnictwa w USA, gdy w taki sposób transportowano niewolników.

W sprawie zachowania funkcjonariuszy nie prowadzono dochodzenia, a przedstawiciele policji przeprosili za to zdarzenie. 

Komendant policji w Galveston przyznał, że choć taka technika prowadzenia podejrzanego jest akceptowalna w niektórych przypadkach, to jednak w tej sytuacji funkcjonariusze wykazali się "złą oceną sytuacji".

Neely złożył w tej sprawie pozew. W jego ocenie całą sytuacja spowodowała "wstyd, upokorzenie i strach". "Neely czuł się tak, jakby był kiedyś wystawiony na pokaz jako niewolnik" - wyjaśniono.

Przekazano również, że mężczyzna był wystraszony, ponieważ jedne z koni zachowywał się niebezpiecznie. - Znamy historię. To niepokojące, że (funkcjonariusze - red.) uznali, że warto go potraktować tak, jak traktowali nas kiedyś - powiedziała w rozmowie z KTRK-TV jedna z krewnych mężczyzny.

ABC News informuje że Neely chce, aby jego sprawa została rozpatrzona przez ławę przysięgłych.