fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Prokurator Krajowy: przełożony ma wiedzieć o każdym zajęciu prokuratora

Fotorzepa, Kuba Kamiński
Każda pozazawodowa aktywność prokuratora podlega kontroli przełożonego, niezależnie czy jest podejmowana odpłatnie - uważa Prokurator Krajowy.

Prawo o prokuraturze stanowi, że prokurator nie może podejmować dodatkowego zatrudnienia, z wyjątkiem zatrudnienia na stanowisku dydaktycznym, naukowo-dydaktycznym lub naukowym, jeżeli nie przeszkadza to w pełnieniu obowiązków. Prokuratorowi nie wolno także podejmować innego zajęcia ani sposobu zarobkowania, które by przeszkadzało w pełnieniu obowiązków, mogło osłabiać zaufanie do jego bezstronności lub przynieść ujmę godności urzędu. O zamiarze "podjęcia dodatkowego zatrudnienia, a także o podjęciu innego zajęcia lub sposobu zarobkowania" prokuratorzy muszą informować swych przełożonych. Ci zaś mogą zgłosić sprzeciw, jeżeli uznają, że przeszkadza to w pełnieniu obowiązków, przynosi ujmę godności urzędu lub osłabia zaufanie do bezstronności.

Czytaj także:

Na wadliwą interpretację tych przepisów przez przełożonych i prokuratorskie sądy dyscyplinarne wskazali w skardze do Rzecznika Praw Obywatelskich przedstawiciele Stowarzyszenia Prokuratorów "Lex Super Omnia". Podkreślili, że nie dają one podstaw do twierdzenia, że każda pozazawodowa aktywność prokuratora podlega kontroli przełożonego. Partykuła "ani" łączy bowiem inne zajęcie ze sposobem zarobkowania. Zakaz dotyczy zatem "innego zajęcia o charakterze zarobkowym i sposobu zarobkowania". Dlatego zdaniem Stowarzyszenia powinnością prokuratora jest zgłoszenie tylko zajęć o charakterze zarobkowym.

W styczniu 2019 r. Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się w tej sprawie do Prokuratora Krajowego. Jego zdaniem prokuratorzy powinni mieć prawo do udziału w dyskusji publicznej nt. praworządności, wymiaru sprawiedliwości oraz ochrony praw człowieka - bez obawy narażania się na problemy dotyczące ich kariery zawodowej. Powinni przy tym przestrzegać zasad etyki zawodowej.

W odpowiedzi na pismo RPO Bodgan Święczkowski odpowiedział, że jednym z najpoważniejszych ograniczeń prokuratorów są rygorystyczne zasady podejmowania i wykonywania przez nich jakiejkolwiek działalności - i to zarówno na podstawie stosunku pracy, jak i innych stosunków prawnych. Źródłem obostrzeń są modelowe założenia o niezależności oraz bezstronności (obiektywizmie) prokuratora.

Ustalając właściwe znaczenie zwrotu „inne zajęcie", użytego na oznaczenie pozazawodowej aktywności prokuratora, należy wyjść od reguł wykładni językowej. Według definicji słownikowych "zajęcie" to "czynność, praca przez kogoś wykonywana", "zwykle wykłady, ćwiczenia". Sformułowanie to obejmuje zatem każdą aktywność, niezależnie od tego, czy ma ona charakter odpłatny, czy też nie. Skoro ustawodawca w analizowanym przepisie nie wprowadził rozróżnienia na zajęcia odpłatne i zajęcia o charakterze nieodpłatnym, to jest oczywiste, że nie wolno ich wprowadzać interpretatorowi.

Bogdan Święczkowski zauważył, że pojęcia "zajęcie" nie można utożsamiać z pojęciem "sposób zarobkowania" z uwagi na to, że ustawodawca różnicuje ich znaczenie, umieszczając te sformułowania obok siebie. Gdyby termin "inne zajęcie" miał oznaczać wszelkie czynności podejmowane za wynagrodzeniem, zbędne stałoby się posługiwanie sformułowaniem "sposób zarobkowania".

Taki rezultat wykładni językowej znajduje potwierdzenie w wykładni funkcjonalnej. Nie ulega bowiem wątpliwości, że nawet nieodpłatne "inne zajęcie" może kolidować z obowiązkami służbowymi, osłabiać zaufanie do bezstronności prokuratora lub przynieść ujmę godności urzędu. Sprzeciw właściwego prokuratora będzie w takich wypadkach nieodzowny.

- Biorąc pod uwagę wszystkie powołane wyżej argumenty, brak jest podstaw do przyjęcia innej interpretacji pojęcia "inne zajęcie" użytego w treści przepisu art. 103 § 2 i 4 ustawy - Prawo o prokuraturze - podsumował Prokurator Krajowy.

Źródło: RPO
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA