fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Nie można karać kibica za przenoszenie racy - wyrok Sądu Najwyższego

Fotorzepa / Piotr Nowak
Nie można karać kibica za przenoszenie racy, skoro karze podlega tylko jej przewóz - wynika z najnowszego wyroku Sądu Najwyższego.

Jeden z sądów rejonowych, który rozpatrywał wniosek o ukaranie kibica za posiadanie racy w związku z ligowym meczem piłkarskim na Śląsku w 2016 r. Sąd uznał go za winnego wykroczenia, polegającego na tym, że posiadał wyroby pirotechniczne w postaci racy, gdy uczestniczył w „przejściu zorganizowanej grupy uczestników masowej imprezy sportowej" przez miasto.

Na mocy art.50a § 1a Kodeksu wykroczeń sąd ukarał go za to 3 tys. zł grzywny. Ponadto na 2 lata zakazał mu wstępu na imprezy masowe w całej Polsce.

Przepis ten przewiduje karę aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 3 tys. zł dla tego, „kto - będąc uczestnikiem przejazdu zorganizowanej grupy uczestników masowej imprezy sportowej - posiada wyroby pirotechniczne albo nóż, maczetę lub inny podobnie niebezpieczny przedmiot".

Kasację na korzyść ukaranego kibica wniósł Rzecznik Praw Obywatelskich. Jego zdaniem wyrok został wydanym z rażącym naruszeniem prawa.

RPO wskazał, że zachowanie, za które kibic został skazany, nie jest zabronione pod groźbą kary. Uznanie zaś, że „przejście" stanowi „przejazd" wbrew dyrektywom wykładni językowej stanowi niedopuszczalną w prawie karnym wykładnię rozszerzającą na niekorzyść obwinionego - pisał RPO w kasacji.

W czwartek 24 września 2020 r. SN w Izbie Karnej uwzględnił kasację (sygn. akt IV KK 309/19) i uniewinnił ukaranego. Uznał, że sąd zastosował w tej sprawie niedopuszczalną wykładnię rozszerzającą.

Z orzeczeniem SN zgadza się dr Mateusz Dróżdż - radca prawny, wykładowca Uczelni Łazarskiego - specjalizujący się m.in. w ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych. -  Sąd słusznie wskazał, że penalizowany według art. 50a § 1a Kodeksu wykroczeń jest przejazd zorganizowanej grupy uczestników masowej imprezy masowej sportowej a nie uczestnictwo w przejściu zorganizowanej grupy kibiców.

Ekspert zauważa, że art. 50a § 1a Kodeksu wykroczeń jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych przepisów regulujących kwestię szeroko rozumianej imprezy masowej. - Po pierwsze uważam, że jest on niezgodny z ustawą zasadniczą, ponieważ jest przykładem karania na przedpolu czynu zabronionego. Co więcej sama jego wykładnia literalna wskazuje na wiele wątpliwości. Dla przykładu uczestnikiem imprezy masowej można być wyłącznie na terenie imprezy masowej. W związku z tym nie można uznać, że jest się nim podczas przejazdu na imprezę masową - wyjaśnia.

- Wyrok Sądu Najwyższego, zgodnie z zasadą nullum crimen sine lege stricta [zakaz stosowania analogii i wykładni rozszerzającej na niekorzyść sprawcy - przyp. red.], należy uznać za słuszny, ale myślę, że przepis ten będzie jeszcze w przyszłości, ze względu na swoją niejasną treść, podstawą licznych orzeczeń sądowych - podsumowuje dr Mateusz Dróżdż.

Źródło: RPO / rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA