fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Sąd uznał za niedopuszczalną apelację opiekuna prawnego osoby ubezwłasnowolnionej

Fotorzepa, Piotr Guzik
Pozbawiając opiekuna prawnego prawa do rozpoznania prawidłowo wniesionej apelacji, sąd okręgowy rażąco naruszył prawo - ocenił Rzecznik Praw Obywatelskich, który złożył w tej sprawie kasację do Sądu Najwyższego.

Rzecznik Praw Obywatelskich zajął się sprawą pana Grzegorza. Mężczyzna - całkowicie ubezwłasnowolniony - został oskarżony o posiadanie narkotyku i udzielanie go innej osobie. W 2016 r. sąd rejonowy skazał go na półtora roku pozbawienia wolności. On sam wniósł o wymierzenie mu takiej kary, bez przeprowadzania procesu, w tzw. trybie konsensualnym przewidywanym przez Kodeks postępowania karnego. Wniosek poparł jego obrońca, a prokurator się temu nie sprzeciwił.

Sąd uznał podsądnego za osobą poczytalną. Na rozprawę nie wezwał jednak jego matki, która jest opiekunem prawnym syna. Prokuratura dołączyła do akt sprawy wysłanych sądowi notatkę o całkowitym ubezwłasnowolnieniu oskarżonego. Była w niej też mowa o tym, kto jest jego opiekunem prawnym.

Apelację od wyroku wniosła matka pana Grzegorza, w terminie wskazanym dla oskarżonego. Kwestionowała w niej ustalenia sądu co do całkowitej poczytalności syna. Dołączyła do niej dokumentację medyczną ws. jego stanu zdrowia psychicznego. Sąd rejonowy przyjął apelację i nadał jej bieg.

Bez rozpoznania pozostawił ją jednak sąd okręgowy. W uzasadnieniu swego postanowienia sąd podkreślił, że apelacja jest niedopuszczalna z uwagi na rozpoznanie sprawy w trybie konsensualnym. Opiekun prawny nie był bowiem uczestnikiem sprawy w I instancji i nie był stroną trybu konsensualnego. Dlatego sąd uznał, że w myśl Kpk opiekun prawny nie mógł podnieść w apelacji zarzutu błędu w ustaleniach stanu faktycznego.

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację do Sądu Najwyższego. Jego zdaniem sąd odwoławczy błędnie ocenił, że skoro opiekun prawny nie był uczestnikiem sprawy w I instancji, to nie może apelować.

RPO zwraca uwagę, że w tej sprawie uwadze sądowi umknął fakt, że opiekun prawny całkowicie ubezwłasnowolnionego oskarżonego nie był ani wezwany, ani nawet zawiadomiony o terminie rozprawy.

Tymczasem dla wzmocnienia gwarancji procesowych całkowicie ubezwłasnowolnionego oskarżonego (podejrzanego), ustawodawca przyznał znaczące uprawnienia procesowe jego opiekunowi prawnemu. Art. 76 Kpk stanowi bowiem: „Jeżeli oskarżony jest nieletni lub ubezwłasnowolniony, jego przedstawiciel ustawowy lub osoba, pod której pieczą oskarżony pozostaje, może podejmować na jego korzyść wszelkie czynności procesowe, a przede wszystkim wnosić środki zaskarżenia, składać wnioski oraz ustanowić obrońcę".

Tymczasem pisemne pouczenie o prawach i obowiązkach doręczone panu Grzegorzowi nie zawierało informacji co do art. 76 Kpk.

Zdaniem Rzecznik, taki sposób procedowania sądu I instancji pozwala stwierdzić, że opiekun prawny oskarżonego nie był stroną trybu konsensualnego z przyczyn niewynikających z jego zaniedbań.

- Uchybienie to miało istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia. Uprawniony podmiot został bowiem pozbawiony prawa do rozpoznania prawidłowo wniesionej apelacji na korzyść oskarżonego, podważającej ustalenia sądu co do całkowitej poczytalności oskarżonego - wskazuje RPO.

Źródło: RPO
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA