fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Prokuratorzy skontrolują podmioty podszywające się pod Centralną Ewidencję i Informację o Działalności Gospodarczej

Fotorzepa, Waldemar Kompala
Nowe firmy muszą uważać na oszustów. Przed przelaniem im pieniędzy czasem ratują ich banki.

W 2015 r. prokuratura prowadziła 125 postępowań dotyczących działalności podmiotów podszywających się pod Centralną Ewidencję i Informację o Działalności Gospodarczej. Doniesień do prokuratury i policji jest rocznie ok. 300.

Schemat jest prosty

Chodzi o oszustwo (art. 286 kodeksu karnego). Przestępcy domagają się wpłat niewielkich kwot – ok. 200–250 zł – za wpis do: Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej i Firm, Ogólnopolskiej Ewidencji Firm i Przedsiębiorstw. Ich nazwy przypominają nazwy publicznego rejestru.

Oszuści wysyłają pisma z żądaniem wpłaty przeważnie do właścicieli niedawno założonych firm. Mają nadzieję, że ci nie znają jeszcze wszystkich przepisów i są bardziej podatni na manipulację. Dane nowego przedsiębiorcy są ogólnie dostępne, na stronie Krajowego Rejestru Sądowego lub na stronie www.firma.gov.pl.

– Naiwni zawsze się znajdą – mówi prokurator Tomasz Gocławski z jednej z podkrakowskich prokuratur rejonowych.

Prokuratorzy nie ukrywają, że trudno walczyć z tego rodzaju przestępczością.

– Oszuści sprawnie i szybko zakładają rachunki bankowe. Liczą, że przynajmniej część adresatów wpłaci żądane kwoty. Następnie konta zamykają, wypłacając wyłudzone pieniądze, i znikają, często za granicę – tłumaczy Gocławski.

– Wydaje się, że to proste sprawy, ale tak nie jest – potwierdza adwokat Łukasz Kamiński, prowadzący sześć spraw osób pokrzywdzonych przez oszustów. – Nikt nie zakłada takiego rachunku na prawdziwe nazwisko. Wykorzystywane są tzw. firmy słupy, które szybko powstają i równie szybko znikają – dodaje.

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada, że szczególnie przyjrzy się temu procederowi. Prokuratorzy dostaną też specjalne wytyczne, jak prowadzić takie sprawy.

Nie dać się oszukać

Ministerstwa na stronach internetowych ostrzegają też przed różnymi wyłudzeniami. Ostatnio resort finansów ostrzegał przed fałszywymi e-mailami o zadłużeniu w Departamencie Podatku, a GUS przed fałszywą wyszukiwarką REGON.

– Patrząc na liczbę poszkodowanych, to za mało – mówi dr Tadeusz Horodyński, badający różne formy oszustw w Polsce w latach 2013–2015. Radzi przygotować szeroko zakrojone akcje informacyjne w prasie czy mediach społecznościowych.

Zdarza się, że oszustwom przeciwdziałają same banki. Przedsiębiorca wysyła pieniądze, ale bank blokuje je przed wysłaniem na konto oszusta.

Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich, mówi, że taka globalna akcja banków jest niemożliwa.

Opinia:

Mariusz Paplaczyk, adwokat

Działanie takich firm jest szkodliwe społecznie, bo osłabia zaufanie do instytucji państwowych. Sprawcy sprawnie i szybko zakładają rachunki bankowe, licząc, że przynajmniej część adresatów wpłaci niewielkie kwoty, a następnie zamykają te konta, wypłacają wyłudzone pieniądze i znikają. Trudno ścigać takie przestępstwa, bo te rachunki zakładane są często na tzw. firmy słupy, przy czym tylko szybka reakcja pokrzywdzonych i organów ścigania umożliwia wstrzymanie tego procederu, zanim powstaną większe szkody. Im większa będzie w społeczeństwie świadomość zagrożenia oraz uprawnień służących poszkodowanym, tym mniej opłacalny będzie ten proceder, a organy ścigania będą mogły skutecznie reagować.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA