fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Koronawirus: czy można teraz wymienić opony na letnie?

fot. AdobeStock
W Polsce nie ma obowiązku wymiany opon z zimowych na letnie (ani odwrotnie), lecz mimo to każdej wiosny kierowcy szturmują warsztaty, by zapewnić swoim pojazdom ogumienie dostosowane do wyższych temperatur, a przez to bezpieczniejsze. W tym roku jednak sytuacja jest inna.

Warsztaty i punkty wulkanizacyjne świecą pustkami z powodu stanu epidemicznego. Ich potencjalni klienci albo boją się zakażenia koronawirusem, albo mandatu za złamanie zakazu wychodzenia z domu. Tymczasem - jak wskazują eksperci - jazda na niedostosowanych do pogody oponach bywa niebezpieczna. W przypadku zimówek problemem może być jazda w czasie deszczu. Czy w tej sytuacji policja faktycznie może ukarać za wizytę w warsztacie w celu wymiany opon?

Do 11 kwietnia w Polsce obowiązuje zakaz zgromadzeń, spotkań, imprez, a przemieszczanie się należy ograniczyć do wyjścia pracy i załatwiania podstawowych potrzeb życiowych. Chodzi przede wszystkim o wyjście po zakupy, wizytę u lekarza, krótki spacer. Jeśli już musimy się przemieszczać, to trzeba zachować przynajmniej dwa metry odległości od innego człowieka.

Policjanci  stanowczo egzekwują przestrzeganie obostrzeń. Wczoraj w Olsztynie ukarali 500-złotowymi mandatami kierowców korzystających z myjni bezdotykowej. Patrol uznał, że korzystanie z myjni nie jest niezbędne do życia.

Czytaj też:

Bodnar: do zakazu przemieszczania się potrzeba ustawy

Będą wysokie mandaty za bezzasadne podróże

Krótki spacer z psem. Obywatele pytają: niedługo, to znaczy

To samo może spotkać osoby udające się na wymianę opon.

- Uważam, że aktualnie wizyta w zakładzie wulkanizacyjnym jest uzasadniona tylko w razie przebicia czy innego problemu uniemożliwiającego jazdę -  powiedziała portalowi autokult.pl  asp. Marzanna Boratyńska z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. - Sezonową wymianę ogumienia radzę zostawić na później i przystąpić do niej, gdy już ograniczenia związane z SARS-CoV-2 zostaną zniesione.

Jak dodaje, zakłady wulkanizacyjne podlegają takim samym obostrzeniom, co wszystkie punkty usługowe, więc w razie ustawienia się przed nim kolejki narażamy się na zarażenie, a także na karę. O jej nałożeniu w każdym przypadku decyduje  patrol, który bierze pod uwagę okoliczności.

Jest kilka wyjść z sytuacji. Za jazdę na zimówkach w porze ciepłej w Polsce nie grozi mandat, ale za jazdę samochodem wyposażonym w opony z bieżnikiem niższym niż 1,6 mm można zapłacić nawet 500 zł. Jeśli zatem nasze zimówki są już niemal łyse, wymiana staje się koniecznością. Policja nie będzie miała podstaw do ukarania za naruszenie obostrzeń.

Mandat ominie także kierowcę, który musi odwiedzić warsztat z powodu usterki uniemożliwiającej bezpieczne korzystanie z auta. Wymianę opon przy okazji naprawy samochodu raczej trudno  uznać za złamanie zakazu przemieszczania. Zwłaszcza, jeśli samochód służy do dojazdów do pracy, czy ułatwia przemieszczanie się osobie starszej lub niepełnosprawnej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA