fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

MS o ustawie o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych: wreszcie będzie bat na naciągaczy i oszustów

Zbigniew Ziobro
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Rada Ministrów przyjęła dziś projekt ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Ministerstwo Sprawiedliwości, które przygotowało nowe przepisy, twierdzi, że umożliwią one walkę z nieuczciwymi firmami, które oszukują Polaków i narażają na straty polskie państwo.

- Wprowadzamy nowoczesne narzędzie do skutecznej walki z przestępstwami, które są popełniane w interesie wielkich firm i podmiotów prawnych. Ustawa jest bardzo potrzebna, bo dotychczasowe rozwiązania prawne nie zdały egzaminu - powiedział na konferencji prasowej Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro. - Chodzi o to, by polskie prawo było skuteczne w odpowiedzi na nadużycia, które mogą dopuszczać się wielkie firmy z żądzy zysku. Przykładem takich nadużyć są choćby działania koncernów farmaceutycznych, które poprzez tworzenie funduszy korupcyjnych wpływają na to, jakie leki są refundowane, a tracą na tym polscy pacjenci i polski budżet – podkreślił.

Resort sprawiedliwości zapewnia, że przygotowane przepisy są zgodne z zaleceniami grupy G20 (najbogatszych państwa świata) i Unii Europejskiej, a także Rady Europy. Regulacje są wzorowane na rozwiązaniach stosowanych już w krajach Unii Europejskiej, m.in. we Francji, Holandii, Danii i Włoszech.

Czytaj też:

Jakie mają być nowe zasady odpowiedzialności podmiotu zbiorowego

Ministerstwo Sprawiedliwości łagodzi projekt nowelizacji ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych

Oszuści i naciągacze na celowniku

Projekt ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary przewiduje pociąganie do odpowiedzialności karnej firm, które np.:

· przez niedbalstwo spowodowały skażenie środowiska czy wypadek,

· ukrywają usterki swoich produktów,

· świadomie oszukują klientów,

· dopuszczają się korupcji.

Według MS chodzi np. o rzekomo uzdrawiające preparaty, „cudowne" materace, usługi telekomunikacyjne oferowane przez firmy podszywające się pod nieistniejącą Telekomunikację Polską.

- Dziś ściganie takich firm to często fikcja, ponieważ w Polsce obowiązuje przestarzałe, pochodzące sprzed 15 lat prawo dotyczące odpowiedzialności podmiotów zbiorowych, czyli np. spółek. Nie można nałożyć kary na taką firmę, jeśli sąd prawomocnie nie skaże wcześniej ich prezesów, członków zarządu czy innych reprezentantów, a ci potrafią skutecznie rozmywać swoją odpowiedzialność. Często też nie sposób ustalić bezpośredniego sprawcy albo sprawca się ukrywa. Firma pozostaje również całkowicie bezkarna w przypadku śmierci sprawcy - wskazuje resort sprawiedliwości.

Kary były śmiesznie niskie

Zdaniem autorów projektu obecnie fikcyjne są także kary – ograniczone do 3 proc. przychodów nieuczciwych firm. Te dbają bowiem o to, by nie wykazywać przychodów. Unikają więc finansowych kar albo płacą symboliczne – najczęściej 1000 złotych, najwyższa wyniosła dotąd 12 tysięcy złotych.

Ministerstwo przytacza statystyki na dowód nieefektywności obecnego systemu odpowiedzialności firm: w 2015 r. do sądów wpłynęło tylko 14 spraw prowadzonych wobec podmiotów zbiorowych, w 2016 r. – 25, w 2017 r. - 14, a w pierwszym półroczu 2018 r. – zaledwie 2 sprawy.

Na nieskuteczność przepisów w przypadku korupcji MS podaje przykład infoafery z czasów rządów PO-PSL.

- Ówczesny dyrektor rządowego Centrum Projektów Informatycznych został skazany za przyjęcie od korporacji łapówki o wartości 3 mln zł. W tej samej sprawie na karę o równowartości ponad 50 mln zł został także skazany polski oddział tej firmy, ale tę karę wymierzył sąd nie w Polsce, lecz w USA na rzecz tego państwa. Za korumpowanie polskiego urzędnika koncern ten nie zapłacił ani złotówki polskiemu państwu i polskim podatnikom, a to oni padli ofiarą przestępstwa - informuje resort Zbigniewa Ziobry.

Teraz zapłacą do 30 mln zł

Przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt zakłada, że do wytoczenia sprawy np. nieuczciwej spółce wystarczy prokuratorskie ustalenie, że doszło w niej do popełnienia przestępstwa. Nie będzie już wymogu wcześniejszego prawomocnego skazania przedstawiciela spółki, która złamała prawo, co w przeszłości blokowało egzekwowanie prawa. Kwestie odpowiedzialności karnej konkretnej osoby i nałożenia kary finansowej na firmę będą rozstrzygane przez sąd oddzielnie, choć z założenia w ramach jednego procesu.

Kara pieniężna nie będzie zależna od osiągniętego przez firmę przychodu. Dzięki temu będzie możliwe karanie podmiotów, które mają majątek, a nie wykazują przychodów. Wysokość kar ma wynosić od 30 tysięcy do 30 mln zł. Zostanie jednak wprowadzona możliwość umorzenia postępowania, jeżeli nawet najniższa z możliwych kar byłaby zbyt surowa za pojedyncze przewinienie.

Tego od Polski oczekiwano

Na konieczność zapewnienia skutecznego ścigania podmiotów zbiorowych kładzie nacisk grupa najbogatszych i najlepiej rozwiniętych państwa świata – G20, której członkiem jest także cała Unia Europejska. W stanowisku przyjętym na szczycie w Hamburgu 8 lipca 2017 r. podkreślono, że w ramach odpowiedzialności podmiotów zbiorowych powinny być przewidziane skuteczne, proporcjonalne i odstraszające sankcje.

Podkreślono również, że odpowiedzialność podmiotów zbiorowych nie powinna być zastrzeżona tylko do tych sytuacji, w których osoba fizyczna będąca sprawcą jest ścigana lub oskarżona, ani zawężona do sytuacji, w których przestępstwo popełnił członek wyższej kadry kierowniczej podmiotu zbiorowego.

Także Grupa Robocza OECD ds. Przekupstwa w Międzynarodowych Transakcjach Handlowych wielokrotnie wyrażała zaniepokojenie, że przedsiębiorstwo wykazujące brak przychodów lub jedynie niskie przychody nie podlega w naszym kraju karze pieniężnej lub kara ta jest bardzo niska, niezależnie od posiadanych przez przedsiębiorstwo aktywów.

Ta sama organizacja podnosiła też wobec Polski zarzut, że sytuacja, w której niektóre osoby prawne unikają odpowiedzialności przez to jedynie, że sprawca będący osobą fizyczną umrze, nie zostanie wykryty lub ujęty i w konsekwencji nie jest możliwe jego osądzenie, stanowi lukę w wypełnianiu międzynarodowych zobowiązań antykorupcyjnych. W związku z tym Grupa stale wskazuje na potrzebę wyeliminowania wymogu prawomocnego skazania osoby fizycznej jako warunku wstępnego odpowiedzialności podmiotu zbiorowego.

Zdaniem autorów projektu propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości wychodzą naprzeciw tym zaleceniom.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA