fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Zmiany w prawie drogowym: kierowca dokumenty będzie mógł zostawić w domu

AdobeStock
Nieposiadanie przy sobie prawa jazdy podczas podróży nie skończy się już mandatem. To za sprawą nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym.

Kierowcy z polskim prawem jazdy zostaną zwolnieni z obowiązku posiadania przy sobie tego dokumentu. Dziś za brak prawa jazdy drogówka może ukarać kierowcę mandatem w wysokości 50 zł. Po zmianie funkcjonariusz sprawdzi dane kierowcy, w tym jego uprawnienia, w centralnej ewidencji kierowców.

Kiedy to nastąpi?

Po ogłoszeniu komunikatu ministra cyfryzacji. Komunikat zostanie ogłoszony na stronie BIP z trzymiesięcznym wyprzedzeniem oraz w Dzienniku Urzędowym Ministerstwa Cyfryzacji.

Przypomnijmy, że od 1 października 2018 r. prawo pozwala już na prowadzenie zarejestrowanego w Polsce samochodu bez posiadania przy sobie dowodu rejestracyjnego i dokumentu poświadczającego zawarcie polisy OC.

W noweli likwiduje się także obowiązek posiadania karty pojazdu oraz nalepki kontrolnej z numerem rejestracyjnym auta, przyklejanej na przednią szybę pojazdu.

Dziś jeśli pojazd bez nalepki kontrolnej na szybie zostanie zatrzymany przez policję, kierowcy grozi odebranie dowodu rejestracyjnego, mandat od 20 do 500 zł i 1 punkt karny.

Zmiana przepisów, o której mowa, ma oznaczać nie tylko mniej formalności, ale także oszczędności.

Jak wyliczyli autorzy, chodzi o kwoty m.in. za wydanie tablicy rejestracyjnej (np. samochodowej) – 80,00 zł, nalepki kontrolnej – 18,50 zł . Kupując samochód bowiem, będziemy mogli pozostawić sobie stare tablice rejestracyjne. Tym samym tablice zostaną przypisane do kolejnego właściciela pojazdu.

Za sprawą nowelizacji o rejestrację nowego pojazdu będzie mógł zadbać salon samochodowy. O taki zapis od kilku miesięcy upominał się Związek Dilerów Samochodowych (zrzesza 70 proc dilerów w kraju).

Powód?

– Musimy stale liczyć się z obecnością wirusa w polskim społeczeństwie. Stan ten zapewne nie zmieni się przez najbliższe miesiące. Musimy zatem funkcjonować w rzeczywistości nakazującej społeczne dystansowanie się i przenoszenie jak największej ilości czynności do sfery zdalnej – uzasadnia Związek. Twierdzi także, że nie można dopuścić, by część klientów rezygnowała z zakupu auta, bo z przyczyn zdrowotnych będzie się bała je rejestrować.

I kolejna ze zmian – właściciel pojazdu, zmieniając miejsce zamieszkania na terytorium Polski, nie będzie musiał przedstawiać dowodu własności pojazdu, przerejestrowując samochód u innego starosty. Wystarczy wtedy dowód rejestracyjny z aktualnymi badaniami technicznymi i nie będzie potrzeby dostarczania do urzędu umowy kupna pojazdu.

To jeszcze nie wszystko, co czeka kierowców. Do polskiego ustawodawstwa mają bowiem wkrótce zostać implementowane dwie dyrektywy: Rady Unii Europejskiej w sprawie wstępnej kwalifikacji i okresowego szkolenia kierowców niektórych pojazdów drogowych do przewozu rzeczy lub osób oraz w sprawie praw jazdy. Za ich sprawą zmieni się zakres uprawnień posiadaczy najpopularniejszej z kategorii praw jazdy – B – samochód osobowy.

Chodzi o to, że posiadacze amatorskich praw jazdy kat. B dostaną możliwość kierowania pojazdami samochodowymi o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t do 4,25 t oraz nieprzekraczającej 4250 kg. Wymagane będzie zasilanie paliwami alternatywnymi, jak również posiadanie uprawnień od minimum dwóch lat.

Dziś prawo jazdy kategorii B uprawnia do kierowania pojazdami o dopuszczalnej masie nieprzekraczającej 3,5 tony.

Projekt nowelizacji ustawy o transporcie drogowym i innych ustaw ( w tym m.in. Kodeksu drogowego) jest obecnie po konsultacjach społecznych i uzgodnieniach międzyresortowych.

Zmiana ma wejść w życie w pierwszej połowie 2021 r.

Etap legislacyjny: pierwsze czytanie w Sejmie

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA