fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Waloryzacja emerytur i rent zmniejszy 500 plus dla osób niesamodzielnych

Adobe Stock
500+ dla osób niesamodzielnych zostanie pomniejszone o kwotę, o jaką wzrosną ich emerytury i renty.

Rząd zaplanował szczodrą waloryzację emerytur. Przed świętami przyjął projekt o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zdecydowano, że od marca 2020 r. waloryzacja emerytur i rent nie będzie mniejsza niż 70 zł brutto. Najniższe świadczenia wzrosną zaś z 1100 do 1200 zł. Dla niepełnosprawnych, którzy otrzymują świadczenie z ZUS, nie oznacza to jednak podwyżek. Kwota tzw. 500+ dla niepełnosprawnych zostanie pomniejszona o kwotę waloryzacji.

– Wszyscy zwracaliśmy na to uwagę. Mechanizm jest celowy. Chodzi o to, żeby na świadczenia uzupełniające przeznaczać coraz mniej środków. Świadczenie zostało wprowadzone dla celów wizerunkowych i zostały one osiągnięte – mówi dr Paweł Kubicki, socjolog i członek inicjatywy „Chcemy całego życia”.

Czytaj też:

Sejm zmienił ustawę o świadczeniu uzupełniającym dla niepełnosprawnych

500+ dla niepełnosprawnych i schorowanych seniorów - jak je zdobyć

Osób będzie mniej

Według danych z połowy grudnia 62 proc. świadczeń uzupełniających zostało przyznanych w pełnej wysokości 500 zł. Po przyszłorocznej waloryzacji emerytur na pewno się to zmieni. Jeszcze mniej osób dostanie całe 500 zł. Przypomnijmy: świadczenie uzupełniające przysługuje osobie niezdolnej do samodzielnej egzystencji, nawet gdy otrzymuje świadczenia z ZUS lub KRUS. Ich łączna kwota nie może jednak przekroczyć 1600 zł miesięcznie brutto. Znajduje tu zastosowanie zasada złotówka za złotówkę. Im wyższą emeryturę lub rentę otrzymuje osoba niesamodzielna, tym niższe będzie świadczenie uzupełniające.

– Kwota 1600 zł też powinna corocznie podlegać waloryzacji. W przeciwnym razie pomoc dla osób niesamodzielnych będzie traciła na wartości – zauważa dr hab. Katarzyna Roszewska z Wydziału Prawa i Administracji UKSW.

Waloryzacja jest przecież po to, żeby siła nabywcza świadczeń nie kurczyła się, a jej wskaźnik to nic innego jak dostosowanie wysokości emerytury lub renty do bieżących warunków ekonomicznych.

Zgodnie z informacjami przesłanymi przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych 5 proc. osób, które otrzymuje obecnie 500+ dla niepełnosprawnych, ma je przyznane w kwocie niższej niż 100 zł. Oznacza to, że po podniesieniu minimalnych emerytur i marcowej waloryzacji mogą w ogóle przestać mieć wypłacane świadczenia uzupełniające. W kolejnych latach problem dotknie następnych osób. 7 proc. niepełnosprawnych otrzymuje świadczenie w kwocie mieszczącej się między 100 a 200 zł. 9 proc. ma wypłacane świadczenie w kwocie między 200 a 300 zł. Kolejne 9 proc. otrzymuje świadczenie wyższe niż 300 zł, ale niższe niż 400 zł. Świadczenie wynoszące ponad 400 zł, ale mniej niż 500, otrzymywało 8 proc. świadczeniobiorców.

Tylko dla rolników

– Świadczenie uzupełniające jest skazane na marginalizację i będzie w przyszłości przeznaczone dla schorowanych rolników. Świadczenia z KRUS są niższe niż w systemie powszechnym – komentuje dr Paweł Kubicki.

Świadczenie uzupełniające przysługuje dorosłym osobom najbardziej dotkniętym niepełnosprawnością – niezdolnym do samodzielnej egzystencji. Aby otrzymać wsparcie, muszą one okazać orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy i niezdolności do samodzielnej egzystencji albo orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji. Świadczeniobiorcy to najczęściej kobiety (62 proc.). Wsparcie otrzymują przede wszystkim seniorzy. 35 proc. świadczeniobiorców ma powyżej 75 lat. 28 proc. jest w wieku 60–74 lata. 31 proc. ma więcej niż 26, ale mniej 59 lat. Pełnoletni świadczeniobiorcy, którzy nie mają więcej niż 25 lat, stanowią zaledwie 6 proc.

Ustawa o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji, umożliwiająca wypłatę świadczeń, weszła w życie z początkiem października.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA