fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Poszukiwanie pracy

Firmy ostrożnie rekrutują. Wybierają tylko specjalistów

Specjalista
Adobe Stock
Do 56 proc. wzrósł w styczniu udział ofert pracy skierowanych do pracowników umysłowych i był to jeden z najwyższych wyników od początku pandemii. Jednak pracodawcy biją się też o niektórych pracowników fizycznych.

Prawie 126 tysięcy ofert pracy mieli do wyboru w styczniu tego roku pracownicy umysłowi. To niemal o 30 proc. więcej niż w grudniu 2020 r. Wolniej przybywało propozycji dla pracowników fizycznych- wynika z najnowszego raportu firmy doradczej Grant Thornton.

Według raportu bazującego na analizie ogłoszeń publikowanych na 50 największych portalach pracy przeprowadzonej przez spółkę Element, początek roku nie przyniósł tak znaczącego odbicia na rynku pracy, jak w poprzednich latach. Wtedy liczba ofert zgłaszanych w pierwszym miesiącu nowego roku była w ostatnich latach o 50-60 proc. wyższa niż w końcówce poprzedniego.

Większy wybór w finansach i HR

Wprawdzie i w tym roku styczniowy wybór ofert również był większy niż w grudniu zeszłego roku, lecz już tylko o 27 proc. (Przy czym końcówka 2020 r. była bardzo słaba w rekrutacji.) Najnowszy raport Grant Thornton potwierdza przewidywania „Rzeczpospolitej" z początku stycznia. Na podstawie obserwacji agencji zatrudnienia ostrzegaliśmy wtedy, że przy dużej niepewności i blokadzie części branż maleją szanse na to, że po słabym grudniu początek roku przyniesie ożywienie w rekrutacji pracowników. Teraz już to widać - w styczniu na największych portalach publikowano 224,2 tys. ofert – prawie o jedną piątą mniej niż na początku 2020 r.

Jak zaznaczają autorzy raportu, w skali roku w styczniu wzrosło zapotrzebowanie na nieliczne stanowiska. Głównie specjalistyczne i menedżerskie. Wśród kandydatów, którzy notują teraz dwucyfrowy (30-60 proc.) wzrost liczby propozycji pracy w porównaniu z początkiem 2020 r., są lekarze, dyrektorzy finansowi, specjaliści e-commerce, cyberbezpieczeństwa, dyrektorzy sprzedaży i HR Business partnerzy, którzy mają pomóc firmom zwiększyć efektywność pracowników zdemotywowanych często izolacją i pracą zdalną.

Z kolei wśród zawodów notujących dwucyfrowe spadki liczby ofert w skali roku dużo jest tych związanych z pracą fizyczną. W tej grupie są kasjerzy/ sprzedawcy zastępowani coraz częściej przez kasy samoobsługowe, magazynierzy (magazyny przechodzą w czasie pandemii przyspieszony proces automatyzacji), pracownicy ochrony, w których uderzyło przejście na pracę zdalną i kierowcy. Mroźniejsza zima obniżyła też zapotrzebowanie na budowlańców.

Deficytowy operator wózka widłowego

Jak jednak wynika z danych agencji zatrudnienia Otto Workforce, wśród najpilniej poszukiwanych kandydatów do pracy są też niektórzy wykwalifikowani pracownicy fizyczni. W tym zwłaszcza operatorzy wózków widłowych- potrzebni w fabrykach i w szybko rosnącej branży logistycznej. Na ich deficyt wpływa też fakt, że do prac związanych z wykorzystaniem wózka widłowego potrzebne są odpowiednie uprawnienia potwierdzone egzaminem.

- Wśród naszych klientów pojawia się coraz więcej zapytań o operatorów wózków widłowych z uprawnieniami UDT. Firmy mają największy problem z pozyskaniem pracowników w strefach ekonomicznych i regionach, gdzie działają duże parki logistyczne. –pracy OTTO twierdzi Tomasz Dudek, dyrektor zarządzający Otto Work Force Central Europe, która coraz częściej sama oferuje proces szkolenia i uzyskania uprawnień kandydatom na operatorów wózków widłowych, w tym także migrantom zarobkowym z Ukrainy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA