– Lipcowe odbicie jest dobrym sygnałem, ale nie przesądza jeszcze o odwróceniu trendu. Wzrost liczby ogłoszeń może być jedynie chwilową korektą po słabszym czerwcu – twierdzi Przemysław Sienkiewicz, szef rozwoju biznesu w agencji zatrudnienia Adecco Poland, komentując jej najnowszą analizę rynku rekrutacji, którą „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza. Według danych Adecco, w lipcu br. na portalach pracy i w mediach społecznościowych opublikowano 273,3 tys. nowych ofert zatrudnienia. To o 22,4 tys. (prawie 9 proc.) więcej niż w bardzo słabym czerwcu, który przyniósł wyraźne tąpnięcie w rekrutacjach.
Czytaj więcej
Spadek zatrudnienia w firmach przemysłowych został po części wyrównany wzrostem w logistyce i usługach konsumenckich. Liderem tempa wzrostu płac by...
Gorzej niż przed rokiem
Nadal jednak w ujęciu rocznym widać osłabienie w rekrutacjach, bo w lipcu 2023 r. kandydaci do pracy mieli do wyboru 300 tys. ogłoszeń. Na ten kolejny już spadek liczby ofert w ujęciu rocznym zwraca też uwagę Monika Łosiewicz, senior menedżer ds. potencjału ludzkiego w firmie doradczej Grant Thornton w komentarzu do jej raportu z monitoringu ofert pracy opublikowanych w lipcu na 50 największych portalach rekrutacyjnych w Polsce. Raport, który „Rzeczpospolita” przedstawia jako pierwsza, pokazał, że w ubiegłym miesiącu pojawiło się tam prawie 271 tys. nowych ogłoszeń, o 9 proc. więcej niż w czerwcu, ale jednocześnie o 9 proc. mniej niż w lipcu ubiegłego roku.
Jak przypomina Monika Łosiewicz, okres kwiecień–lipiec to zwykle bardzo intensywny okres na rynku pracy, gdyż wiele branż zaczyna zatrudniać pracowników do prac sezonowych, np. na budowach, w rolnictwie czy w turystyce. – Teraz tego sezonowego „doładowania” nie widać – łączna liczba ofert pracy w sieci drugi miesiąc z rzędu wyraźnie spada w ujęciu rocznym. Wszystko wskazuje na to, że po prostu w innych, mniej sezonowych branżach, spadki są jeszcze głębsze – podkreśla ekspertka Grant Thornton.
Poszukiwane techniczne kompetencje
Jak wynika z analizy Adecco Poland, niemal wszystkie z ośmiu branż najbardziej aktywnych w rekrutacji opublikowały w lipcu więcej ofert pracy niż w czerwcu br. Wyjątkiem był handel detaliczny, który zanotował spadek o prawie 4 proc. liczby ogłoszeń opublikowanych w internecie w porównaniu z czerwcem.
Czytaj więcej
Chociaż średnie stawki sezonowych pracowników na Zachodzie nadal są dwukrotnie wyższe niż w kraju, to przy wyższych kosztach utrzymania i dojazdu,...
Z kolei największy wzrost miał miejsce w IT, gdzie liczba ogłoszeń rekrutacyjnych zwiększyła się niemal o jedną piątą (z niespełna 30 tys. w czerwcu do 35,7 tys. w lipcu). Jak mówi „Rzeczpospolitej” Karolina Giza, liderka zespołu Antal IT Services, o ile przez niemal dwa lata widać było znaczący wzrost liczby doświadczonych specjalistów aktywnie poszukujących pracy, o tyle dzisiaj sytuacja zaczyna się stabilizować. – Pracodawcy, którzy wcześniej wstrzymywali rekrutacje, wracają do aktywnego poszukiwania pracowników, a część firm, które wcześniej przeprowadzały grupowe zwolnienia, ponownie otwiera procesy rekrutacyjne – wyjaśnia Karolina Giza.
Według danych Adecco, prawie o 9 proc. w ujęciu miesięcznym wzrósł też wybór ofert pracy w inżynierii (do 32 tys.), o 12 proc. zwiększyła się liczba ofert w budownictwie (do 21,5 tys.), a wzrost o ok. 4 proc. notowały w lipcu logistyka i transport (26,8 tys.) oraz produkcja (21,3 tys.).
- Są to branże, które nie tylko utrzymują stabilność, ale także odgrywają kluczową rolę w transformacji gospodarki – cyfryzacji, automatyzacji, łańcuchach dostaw i infrastrukturze – podkreśla Przemysław Sienkiewicz.
Gorzej wygląda to porównanie w ujęciu rocznym; jedynie w branży IT wybór ofert pracy był w lipcu większy (o 3,3 proc.) niż rok wcześniej. W pozostałych widać spadki – największy, bo prawie 20-proc. w produkcji przemysłowej. Jednak w każdej branży, w tym w IT wiele zależy od stanowiska.
Czytaj więcej
Wyzwaniem dla wielu osób szukających zatrudnienia staje się nie tylko mniejsza liczba ogłoszeń, ale również ograniczona dostępność stabilnych i wys...
Jak wynika z raportu Grant Thornton, który porównuje oferty w konkretnych specjalizacjach, podczas gdy ponad dwukrotnie wzrosła rok do roku liczba ogłoszeń kierowanych do specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa, to spadek o 6 proc. notowali w lipcu programiści, których jednak i tak poszukiwano najczęściej. Jeszcze większy, bo 22-proc. spadek popytu mogli odczuć administratorzy IT. Według danych Grant Thornton, największy spadek liczby ofert notowano w lipcu br. wśród prawników (26 proc. w ujęciu rocznym), wśród pracowników fizycznych (15 proc.) oraz finansistów (8 proc.). Stale natomiast rośnie zapotrzebowanie na pracowników medycznych – w lipcu mieli średnio o 26 proc. więcej ofert do wyboru niż przed rokiem, zaś w przypadku lekarzy o 37 proc. więcej (1,7 tys.).
Złe wieści dla juniorów
Pomimo lipcowej poprawy w rekrutacjach eksperci rynku pracy nie są zbyt optymistyczni. – Wprawdzie widzimy teraz nieco większy ruch rynku pracy, ale trudno mówić o ożywieniu. Firmy nadal nie są skłonne do zwiększania zatrudnienia – ocenia Monika Fedorczuk, dyrektor Urzędu Pracy m.st. Warszawy, która nie spodziewa się w najbliższych miesiącach znaczącego odbicia popytu na pracowników, w tym szczególnie na początkujących na rynku pracy absolwentów, bo spora część zadań na stanowiskach juniorskich zanika za sprawą AI.
Czytaj więcej
Rekordowe w tym roku zainteresowanie zmianą pracy nie musi się przełożyć na wzrost rotacji w firmach, choć część branż – na czele z budownictwem i...
– Szczególnie teraz, gdy wyhamował wzrost płac, pracodawcy wolą zatrudnić doświadczonych, gotowych pracowników, niż absolwentów, których trzeba przeszkolić – twierdzi Monika Fedorczuk. Według niej ofert w urzędach pracy będzie teraz przybywać, i to nie tylko ze względu na okres rekrutacji kadry do szkół i przedszkoli. Również dlatego, że niedawna nowelizacja przepisów wymusza na pracodawcach z sektora publicznego i administracji zgłaszanie ofert w urzędach pracy.
Zdaniem Przemysława Sienkiewicza, dopiero wrzesień – miesiąc, w którym tradycyjnie kumuluje się jesienna aktywność rekrutacyjna – będzie kluczowym sprawdzianem dla rynku pracy i potencjalnej trwałości tego odbicia. – Jeśli liczba ofert wzrośnie i utrzyma się w strategicznych sektorach, będzie to potwierdzenie odbudowy. Jeśli nie – możemy spodziewać się dalszej ostrożności i rozwoju alternatywnych form zatrudnienia, jak outsourcing czy projekty czasowe – dodaje ekspert Adecco Poland.