fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Fiskus narusza prawo, jeśli kwestionuje pełnomocnictwo, żeby wydłużyć postępowanie

Fotolia
Fiskus narusza prawo, jeśli kwestionuje pełnomocnictwo tylko po to, by wydłużyć postępowanie.

Podatnicy od lat narzekają, że ich sprawy są za długo załatwiane przez skarbówkę. Takiej praktyce zdecydowane „nie" powiedział ostatnio Naczelny Sąd Administracyjny.

Sprawa dotyczyła postępowania egzekucyjnego. W maju 2016 r. doradca podatkowy wystąpił w imieniu spółki do fiskusa z wnioskiem o umorzenie postępowania, zwrot wyegzekwowanych kwot, jak też naliczonych kosztów egzekucyjnych. Do wniosku przedłożył uwierzytelnione pełnomocnictwo procesowe wraz z odpisem KRS spółki.

I tak zaczęła się zabawa w kotka i myszkę. Najpierw fiskus wezwał stronę do złożenia pisemnych wyjaśnień. Pełnomocnik wyjaśnił, że pierwsze pismo jest również wnioskiem o wydanie zaświadczenia o wysokości kosztów egzekucyjnych. Fiskus znów zażądał wyjaśnień. Po odpowiedzi zawiadomił spółkę o wysokości kosztów postępowania egzekucyjnego. Poinformował jednocześnie o prawie do wystąpienia z wnioskiem o wydanie postanowienia w sprawie kosztów egzekucyjnych. Pełnomocnik złożył taki wniosek w imieniu spółki. Zamiast odpowiedzi – a była już połowa października – został wezwany do złożenia do akt oryginału lub urzędowo poświadczonego odpisu pełnomocnictwa.

Doradca podatkowy przedłożył uwierzytelniony odpis pełnomocnictwa substytucyjnego, uwierzytelniony odpis pełnomocnictwa procesowego wraz z odpisem KRS spółki, a także dowody uiszczenia opłat skarbowych oraz formularze PPS-1 dotyczące pełnomocnictwa procesowego i substytucyjnego.

Ku zaskoczeniu pełnomocnika, z którym cały czas korespondował fiskus, podanie spółki nie zostało załatwione. Po prawie sześciu miesiącach zajmowania się sprawą uznał, że przedłożony odpis pełnomocnictwa substytucyjnego nie wskazuje, czy osobą je uwierzytelniającą jest doradca podatkowy.

Pełnomocnik złożył zażalenie, zarzucając bezczynność urzędnikom. Organ drugiej instancji uwzględnił je, ale to nie posunęło sprawy do przodu.

Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Ten uznał, że doszło w niej do nieuzasadnionego negowania umocowania pełnomocnika oraz iluzorycznej kontroli organu nadzoru i niezasadnego wydłużenia postępowania.

To, że fiskus celowo przewlekał postępowanie, potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny. Podkreślił, że nie można uzależniać uwierzytelnienia pełnomocnictwa od czytelności podpisu. Zwłaszcza że na początkowym etapie postępowania fiskus nie kwestionował umocowania pełnomocnika.

– Pozorowanie przez fiskusa czynności, by przewlec załatwienie sprawy podatkowej, egzekucyjnej czy każdej innej dotyczącej podatnika, nie mieści się w kanonach postępowania podatkowego. Często zdarza się tak, że urzędnicy nie chcą się pogodzić z rozstrzygnięciami sądów czy trybunałów. I albo sabotują postępowanie, albo je odwlekają – mówi Robert Krasnodębski, radca prawny, wspólnik w kancelarii Weil, Gotshal & Manges. W jego ocenie ustawodawca nie przewidział, że fiskus będzie celowo przewlekał sprawę, i nie zapewnił mechanizmów dyscyplinujących. Dodaje, że w tym zakresie w polskim ustawodawstwie jest pewna luka. Wyrok jest prawomocny.

sygnatura akt II FSK 3661/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA