fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Watykan-Chiny: historyczne porozumienie

AFP
Stolica Apostolska zgodziła się uznać kilku biskupów mianowanych wcześniej przez komunistyczne władze, bez zgody władz kościelnych. W zamian Pekin uczyni podobnie. Część purpuratów uznała to za zdradę.

- Porozumienie nie ma charakteru politycznego, lecz duszpasterski – zapewnił rzecznik Watykanu Greg Burke.

Stolica Apostolska zgodziła się uznać siedmiu biskupów mianowanych wcześniej przez komunistyczne władze, bez zgody władz kościelnych. W zamian Pekin uzna część – choć nie wszystkich – biskupów nominowanych przez Watykan bez zgody komunistów.

Liczba katolików w Chinach szacowana jest na około 12 milionów (nikt jednak dokładnie nie wie ilu ich jest). Część z nich, na czele z 65 biskupami, należy do zrzeszeń podległych komunistycznym władzom. Pozostali, których prowadzi 36 biskupów, tworzą coś w rodzaju kościoła katakumbowego: biskupi zostali nominowani przez Watykan, ale władze ich nie uznają.

Pekin i Watykan zerwały stosunki dyplomatyczne w 1951 roku, od tego czasu katolicy są w Chinach prześladowani, choć fale represji mają różne natężenie.

Według informacji Watykanu obecne porozumienie podpisano „po długim procesie szczegółowych negocjacji i przewidując możliwość okresowego sprawdzania jego wykonania". Podobno negocjowano je przez kilka lat.

Żadna ze stron jednak nie opublikowała pełnego tekstu porozumienia, nie wiadomo więc czy zawiera coś poza wzajemnym uznaniem części biskupów.

- Pierwszy raz Chiny uznały status Papieża w kościele chińskim, jak i to, że ten kościół jest częścią uniwersalistycznej wspólnoty – powiedziała „South China Morning Post" Wang Meixiu z Chińskiej Akademii Nauk Społecznych.

Jednak zawarta w niedzielę ugoda spotkała się z ostrą krytyką części biskupów. Kardynał z Hongkongu Joseph Zen (najwyższy rangą katolicki dostojnik w Chinach) powiedział: - Obawiam się, że oni (negocjatorzy Watykanu-red.) mogli sprzedać nasz podziemny kościół w Chinach.

Zażądał też dymisji watykańskiego sekretarz stanu Pietro Paroli, który negocjował porozumienie. - Nie sądzę, by on miał wiarę. On jest po prostu dobrym dyplomatą w bardzo świeckim, doczesnym rozumieniu tego słowa – oświadczył. - Papież jest naprawdę naiwny i nie zna chińskich komunistów – dodał.

Jednak włoski sinolog Francesco Sisci zapewnił, że Watykan konsultował się z chińskimi biskupami przed podpisaniem porozumienia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA